Alkoholicy wysokofunkjonujący - kim są?

Alkoholicy wysokofunkcjonujący.

Kim są alkoholicy wysokofunkcjonujący? Po pierwsze trzeba podkreślić, że wszyscy alkoholicy cierpią na tę samą chorobę: uzależnienie od alkoholu.

Alkoholikiem może być bezdomny tułający się po dworcach, jak i prezes wielkiej korporacji, lekarz, prokurator, ksiądz, aktor, profesor...

Choroba nie patrzy na status majątkowy, wykształcenie, prezencję czy poziom kulturalny. Nikt kto spożywa alkohol nie może czuć się bezpieczny.

Jest jednak pewna zasadnicza różnica między alkoholikiem wysokofunkcjonującym a alkoholikiem spod budki z piwem.

Alkoholik wysokofunkcjonujący (AW) zachowuje zdolność do skutecznego działania i odnoszenia sukcesów. Dlatego też rozpoznanie choroby w tej grupie osób następuje zbyt późno lub nie pojawia się wcale.

Stereotyp alkoholika jako chwiejącego się gościa, zwykle mężczyznę, zataczającego się jest bardzo mocno wpisany w opinii społecznej. Jednak mało kto zdaje sobie sprawę, że taka definicja dotyczy jedynie ok. 10% ogółu osób, których dotknęła ta choroba.

Badania pokazują, że ok. 20 % osób uzależnionych to osoby świetnie radzące sobie w życiu, wykształcone i z wysokimi dochodami.

Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne wprowadziło w DSM-5 pojęcie zaburzenie spożywania alkoholu

Jako kryteria występują tu:

  • Kontynuowanie spożywania alkoholu pomimo jego szkodliwych konsekwencji, często w celu uniknięcia lub złagodzenia objawów odstawienia.
  • Poświęcanie znacznej ilości czasu na uzyskanie i konsumpcję alkoholu.
  • Z powodu picia alkoholu zostają zaniechane lub ograniczone ważne czynności społeczne, zawodowe i rekreacyjne.
  • Głód, czyli silne pragnienie lub impuls do użycia określonej substancji (wysokie prawdopodobieństwo występowania u AW).
  • Kontynuowanie spożywania alkoholu pomimo uporczywych lub nawracających problemów społecznych czy międzyosobowych, powodowanych lub zaostrzanych przez efekty działania alkoholu (niskie prawdopodobieństwo występowania w pełni u AW).
  • Powtarzające się spożywanie alkoholu, w których powoduje to fizyczne zagrożenie.

 

Charakterystyczne cechy alkoholików wysokofunkcjonujących.

Wyparcie

  • Trudno mu postrzegać siebie jako alkoholika, bo nie pasuje do stereotypowego obrazu.
  • Uważa, że nie jest alkoholikiem, bo wciąż panuje nad swoim życiem lub wręcz odnosi sukcesy
  • Unika pomocy terapeutycznej
  • Określa swoje picie jako „zwyczaj”, „problem”, „wadę”, „niedoskonałość”.
  • Porównuje się z alkoholikami, których życie jest bardziej zrujnowane, aby usprawiedliwić swoje picie.
  • Znajduje wymówki dla picia albo czuje się upoważniony pić dlatego, że ciężko pracował czy się uczył (traktuje alkohol jako nagrodę).
  • Uważa, że spożywanie drogich trunków lub picie alkoholu na wyrafinowanych spotkaniach implikuje to, iż nie jest alkoholikiem.
  • Doświadcza silnego i długotrwałego wyparcia z własnej strony oraz ze strony najbliższych i szerszego otoczenia społecznego.

 

Większość naszych Gości stanowią osoby wysokofunkcjonujące. Osoby na poziomie, bez dużej destrukcji życiowej.

I do nich też kierowany jest nasz program terapii.

 

Dlaczego to właśnie nam warto zaufać?

 

Mamy pełną świadomość tego, z jak ciężką pracą, wysiłkiem, a przede wszystkim pokonaniem samego siebie wiąże się terapia alkoholowa.

Między innymi właśnie dlatego zdecydowaliśmy się na prowadzenie ośrodka w nadmorskiej, spokojnej miejscowości, gdzie z dala od zgiełku, znajomych, pokus czy własnych problemów, nasi goście mogą zastanowić się nad własnym życiem i w pełni się zrelaksować.

By również dzięki długim spacerom po plaży czy lesie, mogli zyskać siły na kolejny dzień i nabrać przekonania, że życie w trzeźwości ma całkiem inny smak. Takie połączone z urlopem leczenie odwykowe ma naprawdę sens i przynosi pożądane rezultaty.

 

Do swojej pracy podchodzimy rzetelnie, profesjonalnie i poważnie. Z tego względu zdecydowaliśmy się na prowadzenie małych, kameralnych grup – maksymalnie 10 osobowych, by każdemu poświęcić odpowiednią ilość czasu, jak i skutecznie pomóc każdemu, kto nam zaufa.

 

Naszą specjalizacją jest leczenie od alkoholu i hazardu, co powoduje że uzyskasz u nas fachową i bardzo kompetentną pomoc i spotkasz się z ludźmi, którzy mają te same problemy, co TY. Dzięki czemu podczas terapii uzyskasz wzajemne wsparcie i szybkie zrozumienie się.

 

Zdecyduj się więc na prywatne leczenie alkoholizmu, przyjeżdżając do nas sam, bądź jeśli ułatwi Ci to walkę z nałogiem - z partnerem. Sprawdź naszą ofertę – Terapia dla par (jedna osoba uzależniona, druga nie).

 

Zadzwoń już teraz i zarezerwuj miejsce: 606 494 846

Dyskretne leczenie alkoholizmu i hazardu. Nasz ośrodek terapii uzależnień, nad polskim morzem, otwiera przed Tobą szansę na ważną zmianę w Twoim życiu.

                                                                                                Zadzwoń tel. 606 494 846

Zrób to dla siebie i swoich najbliższych, przecież twierdzisz, że rodzina jest dla Ciebie najważniejsza!

Komfortowy ośrodek leczenia uzależnień.

W spokojnym miejscu, w uroczej miejscowości wczasowej Dziwnówek.

 

 

Zadzwoń tel. 606 494 846

Panie Marku,

DZIĘKUJĘ.

Za to, że odzyskałam wspaniałego tatę, za spokój mojej mamy, za wspólne trzeźwe święta, za wesołe wakacje, za to że moje dziecko ma fantastycznego dziadka, za wszystkie żarty i wygłupy, których tak brakowało, za to że teraz mogę na niego ZAWSZE liczyć.

Ojciec pił od zawsze – mając 33 lata nie potrafiłam sobie wyobrazić, że może być inaczej. Bo ja nie znałam innego życia, nie znałam ojca trzeźwego. Bo jak się zdarzyło, że akurat nie wypił to był zły, a i tak wiedziałam, że liczyć na niego nie mogę, bo za chwilę znów się upije. Jako dorosła kobieta nie mogłam zrozumieć mamy – zostaw go, powtarzałam jej nie raz. Ale ona nie chciała, chociaż nadziei na zmianę nie miała. Jak pił non stop to zmuszała go do jedzenia, żeby się nie wykończył, ale nie zostawiła go. Powiedziała, że bez niej skończy w rynsztoku. I przyszedł dzień kiedy on sięgnął dna – budził się w nocy i pił wódkę. Siostra siłą zawiozła go na odtrucie, a ja zaczęłam szukać terapii. Szczerze – myślałam, że się nie zgodzi. Że się przerazi, że to nie dla niego. Ojciec człowiek prosty, niewykształcony, który w życiu książki nie przeczytał, na terapię? Czy on coś zrozumie? Czy się będzie potrafił wypowiedzieć? Czy się odnajdzie w takim miejscu? Znalazłam Ośrodek w Dziwnówku, zadzwoniłam to Pana Marka, i się dowiedziałam, że mama może jechać razem z nim. Iskierka nadziei. Zgodził się, bez protestów. Chciało mi się płakać, jak ich zostawiałam w Ośrodku. A teraz tydzień temu chciało mi się płakać z radości – byliśmy u Pana Marka po odbiór medali. Za rok trzeźwości.

Jeszcze raz wielkie dziękuję dla Pana, Panie Marku, pańskiej żony, Pana Włodka, niezastąpionej Pani Irenki i dla cudownych ludzi, którzy współuczestniczyli w terapii.

 

Jedno z moich najważniejszych marzeń – odhaczam na liście jako zrealizowane ( i oby tak pozostało na zawsze).

                                                                                                                      Córka alkoholika

Piękne położenia ośrodka

Ośrodek w Dziwnówku/Wrzosowo 339