Pięknie położony ośrodek terapii uzależnień nad polskim morzem

Kameralny dworek

Zieleń przyniesie Ci spokój i relaks

Wnętrze

Tu spożyjesz pyszne posiłki

Przykładowy pokój 1 osobowy

Przykładowy apartament dla par

Przykładowy pokój dla pary

Pokój indywidualnych spotkań z terapeutą

Dyskretne leczenie alkoholizmu i hazardu. Nasz ośrodek terapii uzależnień, nad polskim morzem, otwiera przed Tobą szansę na ważną zmianę w Twoim życiu.

                                                                                                Zadzwoń tel. 606 494 846

Zrób to dla siebie i swoich najbliższych, przecież twierdzisz, że rodzina jest dla Ciebie najważniejsza!

Komfortowy ośrodek leczenia uzależnień.

W spokojnym miejscu, w uroczej miejscowości wczasowej Dziwnówek.

 

 

Zadzwoń tel. 606 494 846

Panie Marku,

DZIĘKUJĘ.

Za to, że odzyskałam wspaniałego tatę, za spokój mojej mamy, za wspólne trzeźwe święta, za wesołe wakacje, za to że moje dziecko ma fantastycznego dziadka, za wszystkie żarty i wygłupy, których tak brakowało, za to że teraz mogę na niego ZAWSZE liczyć.

Ojciec pił od zawsze – mając 33 lata nie potrafiłam sobie wyobrazić, że może być inaczej. Bo ja nie znałam innego życia, nie znałam ojca trzeźwego. Bo jak się zdarzyło, że akurat nie wypił to był zły, a i tak wiedziałam, że liczyć na niego nie mogę, bo za chwilę znów się upije. Jako dorosła kobieta nie mogłam zrozumieć mamy – zostaw go, powtarzałam jej nie raz. Ale ona nie chciała, chociaż nadziei na zmianę nie miała. Jak pił non stop to zmuszała go do jedzenia, żeby się nie wykończył, ale nie zostawiła go. Powiedziała, że bez niej skończy w rynsztoku. I przyszedł dzień kiedy on sięgnął dna – budził się w nocy i pił wódkę. Siostra siłą zawiozła go na odtrucie, a ja zaczęłam szukać terapii. Szczerze – myślałam, że się nie zgodzi. Że się przerazi, że to nie dla niego. Ojciec człowiek prosty, niewykształcony, który w życiu książki nie przeczytał, na terapię? Czy on coś zrozumie? Czy się będzie potrafił wypowiedzieć? Czy się odnajdzie w takim miejscu? Znalazłam Ośrodek w Dziwnówku, zadzwoniłam to Pana Marka, i się dowiedziałam, że mama może jechać razem z nim. Iskierka nadziei. Zgodził się, bez protestów. Chciało mi się płakać, jak ich zostawiałam w Ośrodku. A teraz tydzień temu chciało mi się płakać z radości – byliśmy u Pana Marka po odbiór medali. Za rok trzeźwości.

Jeszcze raz wielkie dziękuję dla Pana, Panie Marku, pańskiej żony, Pana Włodka, niezastąpionej Pani Irenki i dla cudownych ludzi, którzy współuczestniczyli w terapii.

 

Jedno z moich najważniejszych marzeń – odhaczam na liście jako zrealizowane ( i oby tak pozostało na zawsze).

                                                                                                                      Córka alkoholika

Piękne położenia ośrodka

Ośrodek w Dziwnówku/Wrzosowo 339