Nawrót choroby alkoholowej

Nawroty w uzależnieniu

Nawroty choroby.

Sam fakt zaprzestania picia alkoholu nie powoduje, że uzależniony od alkoholu przestaje być alkoholikiem.

Choroba wciąż się czai i czeka nawet na najmniejsze potknięcia.

Dlatego tak ważne jest by być wciąż czujnym i dbać o to by chwila słabości nie doprowadziła do nawrotu alkoholizmu, które niejednokrotnie mogą objawiać się ze zdwojoną mocą.

Leczenie alkoholizmu niekiedy przynosi jedynie pozorny skutek. Mamy z tym do czynienia, gdy przeprowadzona terapia bez względu na jej formę wycisza alkoholizm, ale go nie eliminuje.

Uzależnienie od alkoholu jest przypadłością, z której nie da się w 100% wyleczyć. Można doprowadzić do stanu, w którym alkoholik jest w stanie zrezygnować z picia, ale cała reszta zależy od niego i jego silnej woli.

Powrót do nadmiernego picia alkoholu może być wywołany różnorodnymi czynnikami.

Zazwyczaj zaczyna się od czynników zewnętrznych takich jak nadmierny stres lub problemy w związku. Wówczas alkoholik może ponownie sięgnąć po butelkę, aby w doskonale sobie znany sposób uśmierzyć ból i problemy go trapiące.

Jednak do nawrotów choroby alkoholowej dochodzi nie tylko na skutek problemów w życiu osobistym i zawodowym alkoholika. Równie dobrym powodem do ponownego sięgnięcia po alkohol jest błędne przekonanie o odniesionym zwycięstwie z nałogiem.

Osoba uzależniona po długotrwałym okresie abstynencji może być przekonana, że może wrócić do trybu życia sprzed pogłębienia się problemów z alkoholem.

Dawne życie może wiązać się z wyjściami na piwo z kumplami lub jednym niewinnym piwem podczas oglądania meczu. Wówczas stajemy się bezbronni wobec uzależnienia i choroba alkoholowa może powrócić do dawnego kształtu, a nawet się pogłębić na skutek nadrabiania straconego czasu przez alkoholika. Leczenie uzależnienia od alkoholu może być wówczas zdecydowanie trudniejsze niż miało do miejsce za pierwszym razem, ponieważ alkoholik utracił wiarę w siebie i przekonanie, że jest w stanie żyć bez alkoholu.

 

 

Nawrót choroby alkoholowej.

Symptomy nawrotu choroby alkoholowej.

 

Czy nawrotu choroby alkoholowej uda się uniknąć? - to pytanie zadaje sobie z pewnością nie tylko wielu alkoholików, ale także bliskie im osoby.                                                                                              Nawrót choroby w kilka sekund może przekreślić wszystko to, o co się walczyło przez lata. Budowało przez miesiące uczestniczenia w terapii. Problem pojawia się szybko, zwłaszcza, że również terapeuta nie gwarantuje pełnego sukcesu. Nie może go zagwarantować, ponieważ wszystko zależy od alkoholika. Zanim jednak alkoholik ponownie zajrzy do kieliszka, jego organizm wyśle mu tysiąc sygnałów ostrzegawczych. Jakich?

Coś ze mną jest nie tak?

Choroba alkoholowa pozostawia w ludzkim organizmie trwałe ślady, które nawet po kilkunastu latach mogą o sobie przypomnieć.              Dlatego, jeśli:

 

  • odczuwasz suchego kaca – wstajesz rano zmęczony, z bólem głowy, uczuciem suchości w gardle, do tego zauważasz drżenie ciała, jesteś poddenerwowany,
  • czujesz zapach i smak alkoholu w różnych miejscach i sytuacjach,
  • masz tak realne sny alkoholowe, po których przebudzeniu się, wcale nie jesteś pewien czy to nie wydarzyło się naprawdę,
  • na przemian tracisz apetyt i odczuwasz gwałtowne napady głodu,
  • jesteś przemęczony, a ostatnio coraz częściej boli Cię głowa,
  • nie śpisz już tak dobrze, jak kiedyś,

to Twój organizm wysyła sygnały głodu alkoholowego. Takie objawy nie oznaczają jeszcze, że niezbędny jest znowu odwyk alkoholowy. Nie należy ich lekceważyć i znaleźć ośrodek leczenia uzależnień, który albo przeprowadza terapie nawrotów choroby alkoholowej, albo wesprze Cię rozmową z terapeutą.

SOS naszej psychiki.

Przy nawrocie choroby w stan gotowości postawiony jest nie tylko Twój organizm. Także w Twojej psychice będą zachodzić ogromne zmiany, zmieniające również tok myślenia. Nie lekceważ więc, gdy:

  • jesteś stale rozdrażniony, zestresowany,
  • złościsz się bez żadnego powodu, doprowadzając do awantur i sprzeczek,
  • nie panujesz nad emocjami, w rezultacie z euforii szybko wpadasz w niewyobrażalny smutek, rozpacz czy stan apatii,
  • zaczynasz postrzegać swoje trzeźwe życie, jako monotonne, nudne i dość jednostajne,
  • nie rozumiesz świata i otaczającej Cię rzeczywistości,
  • masz brak powodów do zadowolenia z życia,
  • pojawia się poczucie, że nie możesz już nadrobić tego, co się straciłeś, zagubienie sensu dalszej walki o abstynencję,
  • coraz częściej popadasz w fantazje,

 

Między przekonaniem, że świat bez alkoholu jest beznadziejny,  że życie bez alkoholu nie ma sensu, a napiciem się jest niewielka przepaść. Właściwie, często po takim myśleniu naturalnym odruchem jest sięgnięcie po alkohol. Alkoholik jednak szybciej dostrzeże te fizyczne symptomy niż te psychiczne. Dlatego ten, kto raz przeszedł już leczenie alkoholika i wciąż walczy o jego szczęście i lepsze życie powinien szybko reagować na takie zachowania.

Nie chcę takiego życia.

Opanowanie naszego myślenia prowadzi do szybkiej zmiany dotychczasowego trybu życia. Alkoholik pracuje więc ponad normę, nie szuka kontaktów z rodziną, wręcz przeciwnie woli być sam.  Jego bunt wyraża się także w rozwalaniu ustalonego ładu domowego, tak jak robił to przed rozpoczęciem leczenia. Tyle że teraz doprowadza do tego bez żadnego powodu, żądnej konkretnej przyczyny. Wręcz więc na siłę będzie szukać tych miejsc i tych sytuacji, w których kiedyś mógł się napić. Swoje nastroje alkoholowe będzie przenosił również na osoby z bliskiego i dalszego otoczenia. Potrzeba konfliktu z niemal całym światem, izolowanie się od rodziny, nadmierna podejrzliwość wobec tych, którzy chcą mu pomóc, będzie więc na porządku dziennym. Wreszcie nadejdzie czas na konkretne myślenie – „a może ja nie jestem alkoholikiem. Terapia odwykowa była skuteczna i pomogła mi. Może więc mogę się napić bez żadnych dla mnie konsekwencji”. Tu niestety droga do nawrotu choroby jest bardzo krótka. Alkoholik bowiem zmienia dotychczasowe towarzystwo na to z dawnych lat. Unika kontaktu z trzeźwymi alkoholikami, z terapeutą, zaniedbuje spotkania. Odnajduje za to puby i knajpki, gdzie wciąż przesiadują jego starzy znajomi od kieliszka.

 

Nawrót choroby nie musi jednak zakończyć się ciągiem alkoholowym. Nie musi oznaczać tej samej gehenny sprzed tygodni miesięcy czy lat. Wystarczy wcześniej zareagować na powyższe symptomy, by znów odnaleźć drogę do tego właściwego i szczęśliwego życia.

 

 

 

Fazy rozwoju uzależnienia

Fazy rozwoju uzależnienia – faza ostrzegawcza

Zazwyczaj pijemy dla towarzystwa lub po to by uprzyjemnić sobie wieczorne oglądanie meczu lub filmu. Jednak z czasem możemy zauważyć inne bardziej pociągające właściwości alkoholu: ułatwianie odreagowania stresów w pracy, eliminację nieśmiałości oraz podniesienie naszych zdolności do poznawania nowych ludzi. Gdy alkohol zaczyna dawać nam coś więcej niż tylko urozmaicenie innych rozrywek, picie zaczyna stawać się niebezpieczne, ponieważ zaczynamy pić coraz więcej, a organizm się przyzwyczaja i przestaje reagować na wypity alkohol. By osiągnąć podobny efekt jesteśmy zmuszeni pić coraz więcej i więcej.

W efekcie zaczynami mieć „mocną głowę” do alkoholu, dzięki czemu jesteśmy w stanie wypić naprawdę duże ilości alkoholu. Niestety nasze społeczeństwo traktuje umiejętność wypicia dużej ilości alkoholu, jako coś wartego pochwały. Uwarunkowania społeczne mają również istotny wpływ na rozwój alkoholizmu w fazie początkowej, ponieważ pić zaczynamy najczęściej dla towarzystwa, a często nawet dla zaimponowania znajomymi swoimi możliwościami przy kieliszku wódki lub kuflu piwa.

Będąc w fazie ostrzegawczej uzależnienia zaczynamy odczuwać silną potrzebę spożywania alkoholu, a coraz mniejsze dawki alkoholu powodują, że nie możemy się powstrzymać i jesteśmy zmuszeni kontynuować picie, aż skończy się alkohol lub będziemy w stanie całkowitego upojenia alkoholem. Wówczas zaczynamy hołdować różnym mitom na temat picia, i staje się ono dla nas wręcz powodem do dumy. Nie widzimy nic zawstydzającego, w tym, ze na poprzedniej imprezie „urwał nam się film”.

Kolejnym objawem bycia w początkowej fazie alkoholizmu jest stosowanie metody tzw. „klina”, czyli leczenia kaca kolejnymi porcjami alkoholu. Te metoda działa tylko na osoby, które przechodzą w kolejny etap choroby alkoholowej, a więc mają pierwsze objawy fizjologiczne uzależnienia. Alkohol zaczyna być lekiem na całe zło, również na samego siebie, a organizm domaga się picia, nawet wówczas, gdy odczuwamy niemiłe skutki nadużycia alkoholu.

Leczenie alkoholizmu na tym etapie może być nieco łatwiejsze, ponieważ nie wystąpiły jeszcze zaawansowany skutku psychosomatyczne. Jednak najczęściej osoba uzależniona będąca w początkowej fazie alkoholizmu całkowicie odrzuca zarzut, iż ma problem z alkoholem, a niestety bez woli osoby uzależnionej leczenie choroby alkoholowej jest niemożliwe.
 

        Fazy uzależnienia – faza krytyczna

Podczas fazy krytycznej choroby alkoholowej organizm zaczyna odczuwać coraz poważniej skutki psychiczne oraz fizjologiczne spożywanego alkoholu. Picie zaczyna być sposobem na życie, a osoba uzależniona od alkoholu skupia się na znajdowaniu kolejnych okazji do tego by się napić. Każdy powód, nawet najmniej logiczny jest dobry by sięgnąć po kolejną porcję alkoholu.

Podczas fazy krytycznej pogłębiają się błędne przekonania dotyczące picia. Alkoholik zaczyna sprawiać wrażenie osoby żyjącej w innym świecie, w którym alkohol jest dobry i nie powinni się krytykować zachowań związanych z alkoholem. Uzależniony utwierdza się w przekonaniach takich jak konieczność picia na kaca, a także zaczyna pić alkohol przed południem, a nawet rano przed pracą, ponieważ nie potrafi normalnie funkcjonować w trakcie dnia, jeśli w jego organizmie nie znajduje się odpowiednia ilość alkoholu.

Faza krytyczna alkoholizmu decyduje o tym czy choroba rozwinie się w stopniu zagrażającym życiu osoby uzależnionej. Faza ta może trwać od kilku do nawet kilkudziesięciu lat w zależności do trybu życia oraz intensywności oraz rodzaju spożywanego alkoholu. Objawem przechodzenia z fazy krytycznej w chroniczną są coraz silniejsze objaw somatyczne, między innymi coraz słabsza odporność na spożywany alkohol. Nie oznacza to wbrew pozorom, że choroba ustępuje, ale wręcz odwrotnie.

Organizm nie jest już w stanie akceptować wypijanego alkoholu, a spustoszenie jakie alkohol spowodował zaczyna się pogłębiać. Zaczynają się problemy zdrowotne, które mogą mieć bardzo poważne konsekwencje w ostatniej chronicznej fazie alkoholizmu. Leczenie alkoholizmu jest bardzo trudne, ale skutku fizjologiczne nie są jeszcze na tyle głębokie by nie było możliwości zregenerowania się przez organizm, który potrzebuje jednak w tym znaczącego wsparcia ze strony alkoholika, w formie zaprzestania picia alkoholu. Wychodzenie z choroby alkoholowej na tym etapie powinno być prowadzone pod okiem specjalisty, ponieważ daleko posunięte uzależnienie powoduje, że nagłe odstawienie alkoholu może przynieść nieprzewidywalne skutku zdrowotne. 
 

         Fazy uzależnienia – faza chroniczna

Uzależnienie fizyczne od alkoholu i utrata samokontroli zaczynają się nasilać. Spożywanie alkoholu trwa już nie cały wieczór, a niekiedy wiele dni podczas, których alkoholik doprowadza się do wyczerpania uniemożliwiającego dalsze picie. Zaczyna pojawiać się podniesione ciśnienie, drżenie rąk oraz powiek, skurcze mięśni, bezsenność oraz biegunki. Rozpoczęte w fazie krytycznej obniżenie odporności na alkohol wciąż postępuje doprowadzając do tego, że do upojenia wystarcza niewielka ilość alkoholu. Można zaobserwować obrzęki na twarzy, a serce pracuje coraz mniej równomiernie.

Pogłębiają się objawy psychiczne uzależnienia od alkoholu. Chwiejność nastrojów oraz różnorakie psychozy zaczynają towarzyszyć osobie uzależnionej. Pojawiają się objawy neurologiczne wpływające na zaburzenia równowagi oraz odczuwanie temperatur. Alkoholik nie jest w stanie trafnie ocenić otaczającej go temperatury. Może być mu chłodno, gdy dookoła panuje upał.

Psychozy zaczynają się pogłębiać. Choroba alkoholowa powoduje chroniczną bezsenność, problemy z tożsamością, a nawet omamy wzrokowe oraz słuchowe. Leczenie alkoholizmu w tej fazie jest bardzo trudne, ponieważ alkoholik utracił już kontakt z rzeczywistością i nie tylko nie jest w stanie trafnie ocenić własnego stanu, ale wręcz ma problemy z własną osobowością. Faza ta kończy się śmiercią na skutek zatrucia lub postępujące uszkodzenia organów wewnętrznych.

t enim ad minima veniam, quis nostrum exercitationem ullam corporis suscipit Sed ut perspiciatis unde omnis iste natus error sit voluptatem accusantium doloremque laudantium

Dyskretne leczenie alkoholizmu i hazardu. Nasz ośrodek terapii uzależnień, nad polskim morzem, otwiera przed Tobą szansę na ważną zmianę w Twoim życiu.

                                                                                                Zadzwoń tel. 606 494 846

Zrób to dla siebie i swoich najbliższych, przecież twierdzisz, że rodzina jest dla Ciebie najważniejsza!

Komfortowy ośrodek leczenia uzależnień.

W spokojnym miejscu, w uroczej miejscowości wczasowej Dziwnówek.

 

 

Zadzwoń tel. 606 494 846