Nawrót choroby alkoholowej

Nawroty w uzależnieniu

Nawroty choroby.

Sam fakt zaprzestania picia alkoholu nie powoduje, że uzależniony od alkoholu przestaje być alkoholikiem.

Choroba wciąż się czai i czeka nawet na najmniejsze potknięcia.

Dlatego tak ważne jest by być wciąż czujnym i dbać o to by chwila słabości nie doprowadziła do nawrotu alkoholizmu, które niejednokrotnie mogą objawiać się ze zdwojoną mocą.

Leczenie alkoholizmu niekiedy przynosi jedynie pozorny skutek. Mamy z tym do czynienia, gdy przeprowadzona terapia bez względu na jej formę wycisza alkoholizm, ale go nie eliminuje.

Uzależnienie od alkoholu jest przypadłością, z której nie da się w 100% wyleczyć. Można doprowadzić do stanu, w którym alkoholik jest w stanie zrezygnować z picia, ale cała reszta zależy od niego i jego silnej woli.

Powrót do nadmiernego picia alkoholu może być wywołany różnorodnymi czynnikami.

Zazwyczaj zaczyna się od czynników zewnętrznych takich jak nadmierny stres lub problemy w związku. Wówczas alkoholik może ponownie sięgnąć po butelkę, aby w doskonale sobie znany sposób uśmierzyć ból i problemy go trapiące.

Jednak do nawrotów choroby alkoholowej dochodzi nie tylko na skutek problemów w życiu osobistym i zawodowym alkoholika. Równie dobrym powodem do ponownego sięgnięcia po alkohol jest błędne przekonanie o odniesionym zwycięstwie z nałogiem.

Osoba uzależniona po długotrwałym okresie abstynencji może być przekonana, że może wrócić do trybu życia sprzed pogłębienia się problemów z alkoholem.

Dawne życie może wiązać się z wyjściami na piwo z kumplami lub jednym niewinnym piwem podczas oglądania meczu. Wówczas stajemy się bezbronni wobec uzależnienia i choroba alkoholowa może powrócić do dawnego kształtu, a nawet się pogłębić na skutek nadrabiania straconego czasu przez alkoholika. Leczenie uzależnienia od alkoholu może być wówczas zdecydowanie trudniejsze niż miało do miejsce za pierwszym razem, ponieważ alkoholik utracił wiarę w siebie i przekonanie, że jest w stanie żyć bez alkoholu.

 

 

Nawrót choroby alkoholowej.

Symptomy nawrotu choroby alkoholowej.

 

Czy nawrotu choroby alkoholowej uda się uniknąć? - to pytanie zadaje sobie z pewnością nie tylko wielu alkoholików, ale także bliskie im osoby.                                                                                              Nawrót choroby w kilka sekund może przekreślić wszystko to, o co się walczyło przez lata. Budowało przez miesiące uczestniczenia w terapii. Problem pojawia się szybko, zwłaszcza, że również terapeuta nie gwarantuje pełnego sukcesu. Nie może go zagwarantować, ponieważ wszystko zależy od alkoholika. Zanim jednak alkoholik ponownie zajrzy do kieliszka, jego organizm wyśle mu tysiąc sygnałów ostrzegawczych. Jakich?

Coś ze mną jest nie tak?

Choroba alkoholowa pozostawia w ludzkim organizmie trwałe ślady, które nawet po kilkunastu latach mogą o sobie przypomnieć.              Dlatego, jeśli:

 

  • odczuwasz suchego kaca – wstajesz rano zmęczony, z bólem głowy, uczuciem suchości w gardle, do tego zauważasz drżenie ciała, jesteś poddenerwowany,
  • czujesz zapach i smak alkoholu w różnych miejscach i sytuacjach,
  • masz tak realne sny alkoholowe, po których przebudzeniu się, wcale nie jesteś pewien czy to nie wydarzyło się naprawdę,
  • na przemian tracisz apetyt i odczuwasz gwałtowne napady głodu,
  • jesteś przemęczony, a ostatnio coraz częściej boli Cię głowa,
  • nie śpisz już tak dobrze, jak kiedyś,

to Twój organizm wysyła sygnały głodu alkoholowego. Takie objawy nie oznaczają jeszcze, że niezbędny jest znowu odwyk alkoholowy. Nie należy ich lekceważyć i znaleźć ośrodek leczenia uzależnień, który albo przeprowadza terapie nawrotów choroby alkoholowej, albo wesprze Cię rozmową z terapeutą.

SOS naszej psychiki.

Przy nawrocie choroby w stan gotowości postawiony jest nie tylko Twój organizm. Także w Twojej psychice będą zachodzić ogromne zmiany, zmieniające również tok myślenia. Nie lekceważ więc, gdy:

  • jesteś stale rozdrażniony, zestresowany,
  • złościsz się bez żadnego powodu, doprowadzając do awantur i sprzeczek,
  • nie panujesz nad emocjami, w rezultacie z euforii szybko wpadasz w niewyobrażalny smutek, rozpacz czy stan apatii,
  • zaczynasz postrzegać swoje trzeźwe życie, jako monotonne, nudne i dość jednostajne,
  • nie rozumiesz świata i otaczającej Cię rzeczywistości,
  • masz brak powodów do zadowolenia z życia,
  • pojawia się poczucie, że nie możesz już nadrobić tego, co się straciłeś, zagubienie sensu dalszej walki o abstynencję,
  • coraz częściej popadasz w fantazje,

 

Między przekonaniem, że świat bez alkoholu jest beznadziejny,  że życie bez alkoholu nie ma sensu, a napiciem się jest niewielka przepaść. Właściwie, często po takim myśleniu naturalnym odruchem jest sięgnięcie po alkohol. Alkoholik jednak szybciej dostrzeże te fizyczne symptomy niż te psychiczne. Dlatego ten, kto raz przeszedł już leczenie alkoholika i wciąż walczy o jego szczęście i lepsze życie powinien szybko reagować na takie zachowania.

Nie chcę takiego życia.

Opanowanie naszego myślenia prowadzi do szybkiej zmiany dotychczasowego trybu życia. Alkoholik pracuje więc ponad normę, nie szuka kontaktów z rodziną, wręcz przeciwnie woli być sam.  Jego bunt wyraża się także w rozwalaniu ustalonego ładu domowego, tak jak robił to przed rozpoczęciem leczenia. Tyle że teraz doprowadza do tego bez żadnego powodu, żądnej konkretnej przyczyny. Wręcz więc na siłę będzie szukać tych miejsc i tych sytuacji, w których kiedyś mógł się napić. Swoje nastroje alkoholowe będzie przenosił również na osoby z bliskiego i dalszego otoczenia. Potrzeba konfliktu z niemal całym światem, izolowanie się od rodziny, nadmierna podejrzliwość wobec tych, którzy chcą mu pomóc, będzie więc na porządku dziennym. Wreszcie nadejdzie czas na konkretne myślenie – „a może ja nie jestem alkoholikiem. Terapia odwykowa była skuteczna i pomogła mi. Może więc mogę się napić bez żadnych dla mnie konsekwencji”. Tu niestety droga do nawrotu choroby jest bardzo krótka. Alkoholik bowiem zmienia dotychczasowe towarzystwo na to z dawnych lat. Unika kontaktu z trzeźwymi alkoholikami, z terapeutą, zaniedbuje spotkania. Odnajduje za to puby i knajpki, gdzie wciąż przesiadują jego starzy znajomi od kieliszka.

 

Nawrót choroby nie musi jednak zakończyć się ciągiem alkoholowym. Nie musi oznaczać tej samej gehenny sprzed tygodni miesięcy czy lat. Wystarczy wcześniej zareagować na powyższe symptomy, by znów odnaleźć drogę do tego właściwego i szczęśliwego życia.

 

 

 

Fazy rozwoju uzależnienia

Fazy rozwoju uzależnienia – faza ostrzegawcza

Zazwyczaj pijemy dla towarzystwa lub po to by uprzyjemnić sobie wieczorne oglądanie meczu lub filmu. Jednak z czasem możemy zauważyć inne bardziej pociągające właściwości alkoholu: ułatwianie odreagowania stresów w pracy, eliminację nieśmiałości oraz podniesienie naszych zdolności do poznawania nowych ludzi. Gdy alkohol zaczyna dawać nam coś więcej niż tylko urozmaicenie innych rozrywek, picie zaczyna stawać się niebezpieczne, ponieważ zaczynamy pić coraz więcej, a organizm się przyzwyczaja i przestaje reagować na wypity alkohol. By osiągnąć podobny efekt jesteśmy zmuszeni pić coraz więcej i więcej.

W efekcie zaczynami mieć „mocną głowę” do alkoholu, dzięki czemu jesteśmy w stanie wypić naprawdę duże ilości alkoholu. Niestety nasze społeczeństwo traktuje umiejętność wypicia dużej ilości alkoholu, jako coś wartego pochwały. Uwarunkowania społeczne mają również istotny wpływ na rozwój alkoholizmu w fazie początkowej, ponieważ pić zaczynamy najczęściej dla towarzystwa, a często nawet dla zaimponowania znajomymi swoimi możliwościami przy kieliszku wódki lub kuflu piwa.

Będąc w fazie ostrzegawczej uzależnienia zaczynamy odczuwać silną potrzebę spożywania alkoholu, a coraz mniejsze dawki alkoholu powodują, że nie możemy się powstrzymać i jesteśmy zmuszeni kontynuować picie, aż skończy się alkohol lub będziemy w stanie całkowitego upojenia alkoholem. Wówczas zaczynamy hołdować różnym mitom na temat picia, i staje się ono dla nas wręcz powodem do dumy. Nie widzimy nic zawstydzającego, w tym, ze na poprzedniej imprezie „urwał nam się film”.

Kolejnym objawem bycia w początkowej fazie alkoholizmu jest stosowanie metody tzw. „klina”, czyli leczenia kaca kolejnymi porcjami alkoholu. Te metoda działa tylko na osoby, które przechodzą w kolejny etap choroby alkoholowej, a więc mają pierwsze objawy fizjologiczne uzależnienia. Alkohol zaczyna być lekiem na całe zło, również na samego siebie, a organizm domaga się picia, nawet wówczas, gdy odczuwamy niemiłe skutki nadużycia alkoholu.

Leczenie alkoholizmu na tym etapie może być nieco łatwiejsze, ponieważ nie wystąpiły jeszcze zaawansowany skutku psychosomatyczne. Jednak najczęściej osoba uzależniona będąca w początkowej fazie alkoholizmu całkowicie odrzuca zarzut, iż ma problem z alkoholem, a niestety bez woli osoby uzależnionej leczenie choroby alkoholowej jest niemożliwe.
 

        Fazy uzależnienia – faza krytyczna

Podczas fazy krytycznej choroby alkoholowej organizm zaczyna odczuwać coraz poważniej skutki psychiczne oraz fizjologiczne spożywanego alkoholu. Picie zaczyna być sposobem na życie, a osoba uzależniona od alkoholu skupia się na znajdowaniu kolejnych okazji do tego by się napić. Każdy powód, nawet najmniej logiczny jest dobry by sięgnąć po kolejną porcję alkoholu.

Podczas fazy krytycznej pogłębiają się błędne przekonania dotyczące picia. Alkoholik zaczyna sprawiać wrażenie osoby żyjącej w innym świecie, w którym alkohol jest dobry i nie powinni się krytykować zachowań związanych z alkoholem. Uzależniony utwierdza się w przekonaniach takich jak konieczność picia na kaca, a także zaczyna pić alkohol przed południem, a nawet rano przed pracą, ponieważ nie potrafi normalnie funkcjonować w trakcie dnia, jeśli w jego organizmie nie znajduje się odpowiednia ilość alkoholu.

Faza krytyczna alkoholizmu decyduje o tym czy choroba rozwinie się w stopniu zagrażającym życiu osoby uzależnionej. Faza ta może trwać od kilku do nawet kilkudziesięciu lat w zależności do trybu życia oraz intensywności oraz rodzaju spożywanego alkoholu. Objawem przechodzenia z fazy krytycznej w chroniczną są coraz silniejsze objaw somatyczne, między innymi coraz słabsza odporność na spożywany alkohol. Nie oznacza to wbrew pozorom, że choroba ustępuje, ale wręcz odwrotnie.

Organizm nie jest już w stanie akceptować wypijanego alkoholu, a spustoszenie jakie alkohol spowodował zaczyna się pogłębiać. Zaczynają się problemy zdrowotne, które mogą mieć bardzo poważne konsekwencje w ostatniej chronicznej fazie alkoholizmu. Leczenie alkoholizmu jest bardzo trudne, ale skutku fizjologiczne nie są jeszcze na tyle głębokie by nie było możliwości zregenerowania się przez organizm, który potrzebuje jednak w tym znaczącego wsparcia ze strony alkoholika, w formie zaprzestania picia alkoholu. Wychodzenie z choroby alkoholowej na tym etapie powinno być prowadzone pod okiem specjalisty, ponieważ daleko posunięte uzależnienie powoduje, że nagłe odstawienie alkoholu może przynieść nieprzewidywalne skutku zdrowotne. 
 

         Fazy uzależnienia – faza chroniczna

Uzależnienie fizyczne od alkoholu i utrata samokontroli zaczynają się nasilać. Spożywanie alkoholu trwa już nie cały wieczór, a niekiedy wiele dni podczas, których alkoholik doprowadza się do wyczerpania uniemożliwiającego dalsze picie. Zaczyna pojawiać się podniesione ciśnienie, drżenie rąk oraz powiek, skurcze mięśni, bezsenność oraz biegunki. Rozpoczęte w fazie krytycznej obniżenie odporności na alkohol wciąż postępuje doprowadzając do tego, że do upojenia wystarcza niewielka ilość alkoholu. Można zaobserwować obrzęki na twarzy, a serce pracuje coraz mniej równomiernie.

Pogłębiają się objawy psychiczne uzależnienia od alkoholu. Chwiejność nastrojów oraz różnorakie psychozy zaczynają towarzyszyć osobie uzależnionej. Pojawiają się objawy neurologiczne wpływające na zaburzenia równowagi oraz odczuwanie temperatur. Alkoholik nie jest w stanie trafnie ocenić otaczającej go temperatury. Może być mu chłodno, gdy dookoła panuje upał.

Psychozy zaczynają się pogłębiać. Choroba alkoholowa powoduje chroniczną bezsenność, problemy z tożsamością, a nawet omamy wzrokowe oraz słuchowe. Leczenie alkoholizmu w tej fazie jest bardzo trudne, ponieważ alkoholik utracił już kontakt z rzeczywistością i nie tylko nie jest w stanie trafnie ocenić własnego stanu, ale wręcz ma problemy z własną osobowością. Faza ta kończy się śmiercią na skutek zatrucia lub postępujące uszkodzenia organów wewnętrznych.

t enim ad minima veniam, quis nostrum exercitationem ullam corporis suscipit Sed ut perspiciatis unde omnis iste natus error sit voluptatem accusantium doloremque laudantium

Dyskretne leczenie alkoholizmu i hazardu. Nasz ośrodek terapii uzależnień, nad polskim morzem, otwiera przed Tobą szansę na ważną zmianę w Twoim życiu.

                                                                                                Zadzwoń tel. 606 494 846

Zrób to dla siebie i swoich najbliższych, przecież twierdzisz, że rodzina jest dla Ciebie najważniejsza!

Komfortowy ośrodek leczenia uzależnień.

W spokojnym miejscu, w uroczej miejscowości wczasowej Dziwnówek.

 

 

Zadzwoń tel. 606 494 846

Piękne położenia ośrodka

Ośrodek w Dziwnówku/Wrzosowo 339

Hipnoza w leczeniu uzależnień.

Współczesny świat leczenia uzależnień i terapii oferuje wiele sposobów na skuteczne i trwałe zerwanie z nałogiem.

Wciąż tym najbardziej popularnym jest stacjonarna terapia odwykowa, która przeprowadzona w zamkniętym ośrodku terapeutycznym daje fantastyczne i zamierzone rezultaty. O czym jednak coraz częściej się mówi i też na co coraz częściej decydują się sami pacjenci, to hipnoterapia. Wpływanie na umysł osoby uzależnionej za pomocą hipnozy jest bowiem bardzo prostym i zarazem szybkim sposobem, by już od pierwszego seansu wypracować w niej niechęć do alkoholu. Na hipnoterapię decydują się najczęściej osoby, które za sobą mają już kilka nieudanych prób zerwania z nałogiem bądź nie mają jeszcze dostatecznie silnej woli, by regularnie uczestniczyć w spotkaniach AA.

Oczywiście leczenie alkoholizmu za pomocą hipnozy nie zamyka się w jednym seansie. Takich sesji potrzebnych jest co najmniej kilka, by stopniowo i powoli wprowadzać w pacjencie zmiany. Jednakże zapadając w sen i oddając się w ręce doświadczonego terapeuty, łatwiej jest pokonać nałóg.

Hipnoza hartuje w nim także ducha walki i wstrzemięźliwości. Alkoholik nie ma więc w przyszłości problemów z odmawianiem, z podejmowaniem decyzji czy napić się czy wytrwać w trzeźwości. Taki odwyk alkoholowy z wykorzystaniem hipnozy może przynieść więc szybkie i zadowalające nas rezultaty.

W naszym ośrodku proponujemy jako element wspomagający psychoterapię także hipnozę.

Nawrót choroby alkoholowej

Czy grozi mi nawrót choroby?

Kiedyś będąc na urlopie obserwowałam skoki na bungee. Ludziom towarzyszyła spora dawka adrenaliny, w oczach widać było wyraźnie, jak strach mieszał się z ciekawością, z poznaniem tego, co jeszcze nieznane, może nawet z przekraczaniem własnych granic. Teraz myślę, że Trzeba zaufać drugiej osobie, jednocześnie wierząc we własne siły i możliwości. dla niektórych terapia odwykowa to właśnie taki skok na bungee. Trzeba tego chcieć, mimo strachu przed nieznanym. Kto nie jest przekonany, ten nie skoczy. W terapii alkoholizmu natomiast, kto nie jest przekonany – zacznie pić znowu.

Powody, dla których wracamy do nałogu.

Tych, którym się udało raz na zawsze odstawić alkohol jest wielu. Zachowanie abstynencji nie jest łatwym, ale z pewnością wykonalnym zadaniem. Alkoholik musi tylko zrozumieć, kim jest, według jakich reguł warto postępować, a przede wszystkim powinien odpowiednio wcześnie rozpoznawać zarówno fizyczne, jak i psychiczne symptomy nawrotu choroby alkoholowej. Również wielu jest tych, dla których terapia uzależnienia od alkoholu rozpoczęła się od nowa. Dlaczego?

Podjęli terapię alkoholizmu dla kogoś bądź dla czegoś – powodem do dumy dla bliskiej osoby, przyjaciela czy rodziny jest skuteczne zmotywowanie alkoholika do podjęcia leczenia. Oznacza to poddanie się terapii uzależnienia od alkoholu, a tym samym szansę na lepsze życie. Negatywną stroną motywacji jest uczestniczenie w terapii alkoholizmu dla ugrania pewnych korzyści dla siebie. Osoba uzależniona nie postrzega picia, jako choroby, nie czuje też potrzeby leczenia się, ale jeśli grozi jej zwolnienie z pracy, rozwód czy wyrzucenie z mieszkania, to uważa, iż terapia uzależnienia jest mniejszym złem i wybiera je. Tym samym po terapii w ośrodku leczenia uzależnień alkoholik wierzy, że nabrał odpowiedniego dystansu do picia. Jego myślenie nadal koncentruje się wokół alkoholu, tyle, że teraz jest przekonany, że potrafi powiedzieć sobie w odpowiednim momencie stop. Alkoholik musi najpierw zrozumieć, że ma problem, że tym problemem jest alkohol, wtedy terapia odwykowa będzie tym udanym dla niego skokiem na bungee. Musi przyznać, że faktycznie jest alkoholikiem, że jest chory.
Zaprzestają leczenia, spotkań z terapeutą czy z grupami wsparcia – przychodzi taki moment, że alkoholik czuje, iż sam pewnie stoi na swoich nogach i żadna pomoc nie jest mu już potrzebna. Zrozumiał swój błąd, naprawił go, nie myśli o alkoholu, potrafi też obok niego całkiem obojętnie przejść. Dzieje się natomiast zupełnie na odwrót.

Podświadomość alkoholika, znów kieruje go na tory starych ścieżek. Alkoholik szuka dawnych miejsc, znajomych, zaczyna znów rozlewać alkohol na imprezach, a do tego nie radzi sobie nawet z błahymi problemami. Na co dzień staje się konfliktowy i agresywny. Kwestią czasu jest, kiedy sięgnie po alkohol. W takiej sytuacji warto odwiedzić ośrodek leczenia uzależnień albo poszukać kontaktu z terapeutą uzależnień.
Mają zbyt wygórowane oczekiwania. Terapia odwykowa jest często decyzją, do której podjęcia chory potrzebował wiele odwagi, samozaparcia i przyznania się do błędów. Podczas terapii nie było mu też łatwiej. Alkoholik wiele razy musiał uderzyć się w pierś, pokazać swoje słabości i obnażyć własne niepowodzenia czy błędy. Kiedy terapia dobiega końca czuje się nie tylko lepszym człowiekiem, ale ma też swoje oczekiwania, co do życia. Chce jednocześnie nadrobić to, co stracił podczas picia, jak i pokazać innym ile jest wart. Do tego wszystkiego dąży szybko, czasami nazbyt szybko. To obraca się przeciw niemu. Po drodze napotyka wiele problemów i przeciwności losu, których w jego dość życzeniowym scenariuszu nie ma prawa być. To prowadzi go do pierwszych załamań i chwil zwątpienia, które po prostu zapija.

Są przekonani, że teraz to będzie tylko lepiej. Alkoholik często nie przyjmuje do wiadomości, że po terapii czeka na niego normalne codzienne życie, choroby, problemy, przeciwności, awantury czy brak zrozumienia. Jeśli nie jest na to przygotowany, to może nie starczyć mu sił, by trwać nadal w abstynencji. Wtedy pojawia się nawrót choroby alkoholowej.

W każdym z tych przypadków niezbędna jest konsultacja z terapeutą, ponieważ powrót do picia oznacza nawrót choroby i rozpoczęcie wszystkiego od nowa. Im wcześniej alkoholik bądź jego bliska osoba zauważą niebezpieczeństwo nawrotu choroby, tym szybsza będzie reakcja i udzielenie koniecznej pomocy

 

Terapia dla par

Terapia stacjonarna uzależnień

Ze względu na to, że głównych przyczyn uzależnień od alkoholu czy hazardu należy szukać w uwarunkowaniach psychologicznych, biologicznych, a często i środowiskowych, najlepszym i zarazem najskuteczniejszym sposobem ich eliminowania jest zastosowanie psychoterapii. Zwłaszcza stacjonarnej, dzięki której chory ma szansę zachować abstynencję, znaleźć lepsze rozwiązania na swoje dotychczasowe problemy, jak i nauczyć się żyć z dala od nałogu. Taka stacjonarna terapia odwykowa jest więc idealna, jeśli poważnie myślisz o trwałym zerwaniu z nałogiem.

To dlatego jesteśmy przekonani o powodzeniu i skuteczności terapii prowadzonej w naszym ośrodku. Pomyśl tylko ile zalet ma dla Ciebie odizolowanie się od swojego środowiska, pozostawienie gdzieś daleko wszelkich pokus, a w chwilach zwątpienia uzyskanie natychmiastowego wsparcia i pomocy. To wszystko nie będzie możliwe na cotygodniowych spotkaniach, gdzie po zamknięciu drzwi wracasz do swojego świata i zbyt słaby szybko ulegasz starym nawykom. Prowadzona stacjonarnie terapia odwykowa sprawi, że inaczej też spojrzysz na swoje życie, zobaczysz świat z zupełnie innej perspektywy, a co ważniejsze masz szansę trwale zerwać ze starymi przyzwyczajeniami.

Podczas terapii skoncentrujemy się na faktorach zarówno bardziej ogólnych – m.in. zapoznanie gości z wiedzą na temat uzależnień, w tym rozpoznawaniu własnego, jak i na tych bardziej osobistych, gdzie terapeuta opracuje indywidualny plan terapii, skupiając się na prywatnych problemach i przyczynach uzależnienia. Ponadto terapia uzależnień obejmuje tak zwane treningi konstruktywnych zachowań, których podstawowym celem jest utrzymywanie abstynencji i silnej woli w nawet najtrudniejszych sytuacjach życiowych.

Ponadto byś mógł się zrelaksować i odprężyć zapewnimy Ci najlepsze warunki podczas całego pobytu. Na czas terapii wystawiamy zwolnienia lekarskie i przeprowadzamy także niezbędne badania krwi, morfologii, cholesterolu, glukozy czy próby wątrobowe. W zakładce co zapewniamy sprawdzisz jakie wygody i atrakcje zapewni Ci nasz ośrodek leczenia uzależnień.

Terapia dla par.

To, jak problem uzależnień dotyka nie tylko samego chorego, ale również w tym samym stopniu partnera czy współmałżonka można zaobserwować choćby po fali rozstań ludzi dotkniętych problemem alkoholizmu czy hazardu. Większości partnerów często brakuje siły i motywacji, by pomóc nie tylko drugiej osobie, ale także samemu sobie. Ta pomoc jest jednak niezbędna, zwłaszcza, że pogłębiające się nałogi niszczą relacje międzyludzkie, prowadzą do notorycznych awantur, nadmiernego stresu, a często przemocy w rodzinie.

 

Terapia uzależnień dla par jest dobrym rozwiązaniem, ponieważ często problemy w rodzinie czy w związku nie kończą się wraz z rozpoczęciem przez chorego życia w trzeźwości. Bliscy sobie ludzie nie tylko muszą spróbować odbudować, to co wcześniej zniszczył alkoholizm czy hazard, ale też muszą się nauczyć żyć w nowej sytuacji, gdzie wciąż osoba uzależniona będzie zmagać się z pokusami i słabościami dnia codziennego. To tak jak podczas wspinaczki górskiej, gdzie wejście na szczyt nie oznacza jego zdobycia, trzeba jeszcze zejść i to schodzenie często jest właśnie najtrudniejszym etapem. Tak samo jest w życiu, zakończone leczenie odwykowe nie oznacza rozwiązania wszystkich problemów w związku i że od teraz będzie już tylko świecić słońce, trzeba jeszcze nauczyć się stawiać czoła nowym sytuacjom i zapomnieć o tym, co było przed terapią.

Bliska osoba bowiem często sama jest wyniszczona psychicznie problemami swojego partnera czy współmałżonka, niejednokrotnie potrzebuje więc takiej samej pomocy, by umieć sobie radzić z nową sytuacją i co najważniejsze, by potrafiła po zakończonej terapii skutecznie wspierać swojego partnera. Dlatego w terapii dla par oprócz spotkań grupowych i indywidualnych organizujemy też zajęcia psychoedukacyjne. Takie leczenie odwykowe, nastawione też na rozwiązywanie problemów rodzinnych czy w związku przynosi naprawdę pozytywne i często zaskakujące rezultaty.

Nasi goście sami decydują czy partner będzie obecny podczas całej czterotygodniowej terapii czy przyjedzie na krótszy czas. Warto to jednak uzależniać od skali problemów i nieporozumień w związku.

Przekonajcie się więc sami, że razem wszystko jest łatwiejsze i prostsze.

Zapraszamy Was do nas bardzo serdecznie!

Model Minnesota czyli o stosowaniu najbardziej sprawdzonych terapii w leczeniu uzależnień

W zasadzie, jeśli uzależniona od alkoholu osoba nie dojrzała jeszcze do zerwania z nałogiem, jeśli wciąż brak jest silnej woli, by uwolnić się od alkoholu i jeśli wciąż kolejna butelka jest pozornie skutecznym sposobem na rozwiązywanie rozmaitych problemów, to prawda jest taka, że żadna metoda, jak i żadna terapia uzależnień nie będzie skuteczna.

Z drugiej jednak strony silna wola to również za mało, by od dziś powiedzieć sobie – nie piję więcej i wytrwać w tym już raz na zawsze. To dlatego osoba uzależniona musi po pierwsze przestać zaprzeczać, że istnieje jakikolwiek problem, a potem dzięki odpowiedniej terapii odmienić swoje życie i świadomie przejść przez odwyk alkoholowy. Tylko bowiem skuteczna i zarazem intensywna terapia uzależnień pomoże uwierzyć, że to się uda, że można żyć bez alkoholu i że można być naprawdę szczęśliwym.

Dlatego wykorzystując doświadczenia amerykańskich specjalistów w zakresie psychoterapii i prowadzących grupy Anonimowych Alkoholików terapeutów, dzięki realizowanej i z powodzeniem wykorzystywanej już od lat osiemdziesiątych również w Polsce metodzie Minnesota, pomożemy Ci skutecznie przejść przez odwyk alkoholowy. Jak to wygląda w praktyce? Przede wszystkim przy wsparciu najbliższych Ci osób, spędzisz u nas 28 dni, podczas których weźmiesz udział w zajęciach indywidualnych, jak i organizowanych w bardzo małych, kameralnych grupach. Dzięki wdrożeniu programu 12 Kroków Anonimowych Alkoholików oraz zrozumieniu, iż alkoholizm jest przewlekłą, a nawet śmiertelną chorobą osoba uzależniona ma szanse zmienić swój sposób myślenia, a tym samym odmienić swoje dotychczasowe życie. Podczas tej terapii bowiem nie tylko jest ważne, by utrzymać abstynencję, ale także by otrzymać wsparcie w grupie i zrozumieć, że życie bez alkoholu naprawdę jest możliwe. Dzięki takiemu programowi wielu osobom udaje się z powodzeniem zakończyć leczenie odwykowe.

Jak pomóc osobie uzależnionej od alkoholu?

Chcesz pomóc bliskim?

Nie odwracaj się, być może ktoś czeka na Twoją pomocną dłoń.

Nie tylko osoby uzależnione od alkoholu czy hazardu nie mają odwagi przyznać się, że już dawno straciły kontrolę nad własnym życiem i tym co robią. Często także osoby z ich bliskiego otoczenia przez długi czas nie przyznają się, że w ich rodzinie taki problem istnieje. Jednakże bierne przyglądanie się bądź co gorsza ciche przyzwalanie na trwanie w nałogu może prowadzić do prawdziwych, życiowych tragedii. Oczywiście, że najprostszą metodą wyleczenia się z nałogu jest po prostu życie w trzeźwości. To jednak nie jest takie proste, a bez pomocy i wsparcia bliskich często nie możliwe.

Nasi bliscy, nawet jeśli tego nie uzewnętrzniają, często potrzebują naszego mocnego wsparcia. To często od nas zależy czy uda im się znów żyć pełnią życia i realizować swoje marzenia. To tylko od nas zależy czy nasz dom, znów będzie rodzinnym, domowym ogniskiem czy miejscem nieustających kłótni i awantur.

Każdy moment jest dobry na rozmowę.

Nie jest łatwo rozmawiać z uzależnionym, zwłaszcza jeśli on sam nie chce przyznać się do swoich słabości. To jednak nie powinno być powodem do poddawania się, tylko skuteczne leczenie alkoholika jest szansą na nowe życie dla Was obojga. Nie bez powodów też alkoholizm jest często nazywany chorobą zaprzeczeń. Uzależniony potrzebuje czasu, by zrozumieć swój błąd i częste rozmowy będą do tego najlepszym motywatorem. Ważna jest tutaj konsekwencja, ale też poczucie wsparcia i bliskości. Tylko w ten sposób bowiem osoba uzależniona nabierze zaufania, że chcemy jej naprawdę pomóc, a przede wszystkim podejmie właściwe kroki w walce z nałogiem. Musimy więc przełamać barierę milczenia i głośno powiedzieć, że alkoholizm istnieje, że ten problem nie zniknie sam, że trzeba z nim skutecznie walczyć. 

Wyobraź sobie tylko, jak pięknie wygląda wasze życie bez alkoholu czy hazardu. Powrót do wspólnych planów, celów czy marzeń, udane wakacje, rodzinne weekendy czy wreszcie upragniony domek na który tak długo czekaliście. Nic jeszcze nie jest stracone, walcz o to, powiedz STOP i motywuj ważną dla Ciebie osobę, by poddała się terapii.

Już teraz sprawdź, co może zaoferować nasz prywatny ośrodek terapii uzależnień dla bliskiej Ci osoby. Możesz też zdecydować się na Terapię dla par (jedna osoba z problemem, druga bez), by przez ten cały czas być obok i móc wspierać swojego partnera na każdym kroku. 

List córki do ojca alkohlika

Piszę ten list, bo kiedy wstaniesz z łóżka, by poszukać kolejnej butelki, mnie już tu nie znajdziesz. Właśnie wyprowadziłam się z domu. Na ten dzień czekałam długich pięć lat. Pięć lat znoszenia Ciebie, Twoich krzyków, awantur i poniżeń. Pięć lat, w których niszczyłeś mnie, moje plany i marzenia.

Dziś jestem dorosła, mam pracę, własny kąt i wreszcie nie będę mieszkać z ojcem – alkoholikiem. Pamiętasz jeszcze te czasy, jak zabierałeś mnie na lody, jak odbierałeś z przedszkola i nosiłeś na rękach? Jak mówiłeś, że jestem Twoją małą córeczką i kochasz mnie nad życie.

Potem kochałeś tylko alkohol. Ważna była wódka, koledzy i Ty. Zatrzymałam się na tych chwilach z dzieciństwa, by nie pamiętać, jak mnie pierwszy raz uderzyłeś, gdy miałam piętnaście lat, jak wywalałeś moich znajomych z domu, wyrzucając ich rzeczy przez okno.

By nie odtwarzać wciąż tego widoku, jak pijany, brudny i śmierdzący przyszedłeś na wywiadówkę i jak potem mną szarpałeś bo miałam trojkę z fizyki. Marzyłam, by Ci się coś stało. Tysiąc razy wyobrażałam sobie, jak potrąca Cię jakiś samochód, jak ktoś zadaje Ci śmiertelny cios nożem, jak potykasz się na krawężniku i nikt nie udziela Ci pomocy. To przez Ciebie mama nie żyje... Zastanawiam się, co się jeszcze musi stać, byś zrozumiał na jakim dnie jesteś, jak się staczasz i jaką krzywdę wyrządzasz sobie i innym.

Nie chcę Cię już więcej oglądać, patrzeć jak pijesz, jak nerwowo rozwalasz szafki, bo znowu nie znalazłeś nic do picia, nie chce potykać se o Twoich kolegów na przedpokoju, jak wychodzę do pracy i nie chcę byś znowu mnie okradał. Jeśli jednak wciąż gdzieś tam w sercu masz obraz tej Twojej małej córeczki, którą rzekomo kochasz nad życie, to ostatnią szansą jest terapia odwykowa. Zadzwoń, albo napisz kiedy się zdecydujesz leczyć, do tego czasu jednak nie szukaj kontaktu ze mną.

List syna do matki alkoholiczki

Dziś znów prosiłem Boga o nową mamę, taką zadbaną, uśmiechniętą i beztroską, jak z tych reklam wafelków, czy proszków do prania.

Z zazdrością wchłaniam te wszystkie historie moich kolegów, o rodzinnych wycieczkach, obiadach czy wspólnym budowaniu klocków Lego z czasów dzieciństwa.

Ja tego nie miałem, a nawet nie wiesz, jak chciałem. To dlatego zawsze kłamałem, kupując za kieszonkowe od babci prezent i chwaląc się kolegom, że to od Ciebie. Choć Ty może nawet nie pamiętasz, kiedy mam urodziny.

Dziś znowu się upiłaś, choć jeszcze wczoraj obiecałaś, że to ostatni raz, że teraz będzie terapia odwykowa, że będzie lepiej, że ……

Dziś przepiłaś moje rolki i pewnie znów każesz mi kłamać u babci, że nie było rozmiaru i kupię sobie w przyszłym miesiącu.

Zastanawiałem się, czy jak Ci wykrzyczę, że Cię nienawidzę czy to coś pomoże.

Do Ciebie nic nie dociera, najważniejsze że znajdujesz wszystkie moje schowki i zabierasz mi pieniądze na kolejną butelkę.

Mimo to chciałbym Cie prosić po raz ostatni o to byś się zgłosiła na odwyk alkoholowy. Nie chce pamiętać tego co było, z resztą usilnie wypieram z pamięci te wszystkie złe i trudne chwile. Chciałbym choć raz pójść z Tobą na obiad, wejść do posprzątanego mieszkania i usłyszeć - kocham Cię synu.....jeśli potrafisz spojrzeć w lustro i zrobić rachunek sumienia, to może jeszcze wszystko przed nami. Babcia obiecała, że jak będziesz chciała się leczyć, to opłaci Ci prywatny ośrodek leczenia uzależnień, jeśli tylko zechcesz, obiecuję, że będę Cię wspierał i będę przy Tobie, mamo....

 

Jak radzić sobie ze złością?

Złość, gniew, furia, – kto z nas nie doświadcza tych stanów emocjonalnych?  Można rzec, że dla normalnego funkcjonowania, emocje i te przyjemne i te nieprzyjemne muszą być po równo rozłożone na dwóch przeciwwagach.

Złość, tak jak śmiech czy płacz należy do normalnych stanów emocjonalnych, które towarzyszą nam każdego dnia. Złością reagujemy na wszelkiego typu niepowodzenia życiowe, na rozczarowania czy nieprzyjemne zachowanie innych osób wobec nas.

Same emocje nie są niczym niepożądanym, wręcz przeciwnie, pomagają utrzymać nam zdrową równowagę psychiczną. Problem pojawia się wtedy, gdy nie umiemy radzić sobie z tymi emocjami, a zwłaszcza z atakami złości czy furii.

Nie jest jednak tak, że złość zawsze prowadzi do przemocy, napadów agresji czy do nałogów. Pytanie tylko na ile tłumimy w sobie takie emocje, a na ile potrafimy wyzbywać się ich w rozsądny sposób.

Ważne jest bowiem, by złość nie prowadziła do napadów agresji i przemocy. Jeśli więc nie potrafimy napięcia i narastającej w nas furii rozładować za pomocą słów i odpowiednich komunikatów, to nie oznacza to od razu, że musimy rozwalić wiatę przystankową czy pobić przechodnia na ulicy, by poczuć się lepiej.

Zamiast tego możemy zacząć uprawiać sport, zacząć biegać albo sięgnąć po metody bardziej relaksacyjne, wyciszające nas od środka – na przykład zajęcia jogi.

Nie oznacza to jednak również, że wobec zachowania innych osób należy chować głowę w piasek. Mamy bowiem prawo do wyrażania złości, musimy tylko wiedzieć jak to robić i gdzie są granice. Kluczem tutaj jest skuteczna i spokojna konwersacja, używanie komunikatów typu „ja”, a także zachowanie spokojnego i łagodnego tonu rozmowy.

Jeśli bowiem zwrócimy się do kogoś: „Ty idioto, znów zawaliłeś termin” – to nasza wypowiedź nasili tylko agresję i pogłębi konflikt. Emocje jednak opadną, gdy asertywnie zakomunikujemy - „jest mi przykro, że nie dotrzymałeś terminu i straciliśmy dobry kontrakt”

Dzięki takiemu komunikowaniu uda nam się spokojnie porozmawiać z drugą osobą i wyjaśnić problem. Złości nie należy też tłumić w sobie. Tak duży ładunek energetyczny trzeba bowiem umiejętnie rozładować. Zamykanie się w sobie może prowadzić do poważnego dyskomfortu psychicznego, a w konsekwencji do niepohamowanych napadów agresji.

Dobrze jest konsultować nadmierne wybuchy złości, połączone często z nieuzasadnioną agresją czy wręcz przeciwnie stanem zobojętnienia i tłumienia emocji w sobie z psychologiem. Może to bowiem oznaczać poważny problem, z którym często nie jesteśmy w stanie poradzić sobie samodzielnie.