ALKOHOLIZM NIEULECZALNY?

Alkoholizm nieuleczalny, więc po co się leczyć?

Alkoholizm jest chorobą nieuleczalną – te słowa niemal dla każdego alkoholika brzmią jak wyrok. Jeszcze dobrze nie zdąży się rozpalić światełko nadziei na lepsze, zdrowe i przede wszystkim normalne życie, a już nie widać sensu na jego podsycanie. Alkoholik jeszcze nie zaczął się leczyć, a już wie, że konsekwencje swej choroby będzie ponosił do końca życia. Po co więc przechodzić leczenie odwykowe? Przecież nie piję dużo, przecież jeszcze się kontroluję, przecież każdy kiedyś umrze….

Skutki choroby alkoholowej

Niezależnie od tego, ile, w jakich odstępach spożywamy alkohol, musimy zawsze mieć pełną świadomość tego, że jest to trucizna, która wyniszcza nasz organizm, prowadząc ostatecznie do śmierci. Nie należy też błędnie zakładać, że spożywanie mniejszych ilości, eliminuje też ryzyko tak zwanego zapicia się na śmierć, a tym samym jest bezpieczne dla pijącego. Śmierć może nastąpić na skutek wielu chorób wywołanych alkoholizmem, na przykład marskością wątroby, miażdżycy, zaniku pracy serca. Wielu alkoholików jest zdania, że terapia odwykowa nie jest im potrzebna. W rezultacie alkohol destrukcyjnie wpływa na ich myślenie, psychikę i stany emocjonalne, to z kolei może prowadzić do myśli samobójczych. Alkoholizm to nałóg, popychający nas do coraz częstego picia, nawet w sytuacjach, gdzie bezwzględnie powinniśmy tego unikać, na przykład w pracy czy zamierzając prowadzić samochód. Brak kontroli może też prowadzić do śmiertelnych wypadków. Pierwszym i najważniejszym powodem, dla którego warto podjąć leczenie odwykowe jest chęć dalszego życia. Zaprzestanie picia nie tylko pozwoli znów mocno chwycić ster w dłonie, ale przede wszystkim stworzy szansę na zregenerowanie się organizmu.

Alkoholizm można zaleczyć, ale nie można odzyskać kontroli nad piciem.

Każda terapia alkoholowa przyniesie wymierne skutki, jeśli pacjent od początku leczenia zrozumie, że alkohol jest dla niego trucizną. Ta prosta zasada najczęściej budzi u leczonych najwięcej wątpliwości. Z jednej strony chcą oni poddać się terapii, ponieważ mają świadomość, iż prywatny ośrodek leczenia uzależnień to ostateczne miejsce, gdzie uzyskają pomoc. Z drugiej strony nie potrafią wyobrazić sobie, że po skończonym leczeniu nigdy więcej nie sięgną po alkohol. Rodzą się, więc wątpliwości. Po co się więc leczyć skoro do końca życia będę alkoholikiem, skoro do końca życia będę musiał ze wstydem w oczach odmawiać toastu na imprezach, skoro do końca życia będę musiał kontrolować swoje zachowania i swoją wolę? I niestety alkoholik nie uzyska tu odpowiedzi, na którą być może tak bardzo czeka. Alkohol bowiem tak mocno wpłynął na jego psychikę, świadomość, umysł i organizm, że nawet po kilkunastu latach przerwy, napicie się choćby niewielkiej dawki spowoduje nawrót choroby. I właśnie po to jest również terapia alkoholowa, by odkryć uroki życia bez alkoholu, by nauczyć się mówić otwarcie i bez wstydu o swojej chorobie i by zrozumieć, że alkohol to nie tylko rozpacz i cierpienie dla alkoholika i jego bliskich, ale przede wszystkim, że alkohol to śmierć, która przecież nie musi przyjść tak nagle i szybko.

 

LECZENIE ALKOHOLIZMU w komfortowych warunkach w Dziwnówku nad polskim morzem.

Zapewniamy dyskrecję, komfortowe warunki, 1 i 2 osobowe pokoje z łazienkami oraz apartamenty.

Wykwalifikowani, doświadczeni terapeuci z certyfikatami.

Zadzwoń po więcej informacji: 606 494 846

Terapia uzależnień: terapia poznawczo – behawioralna. 

Skuteczna psychoterapia alkoholizmu (leczenie alkoholizmu), to niewątpliwie taka, która prowadzi do zaprzestania picia i pozwala przez długi czas wytrwać w abstynencji. Dlatego ważne jest skoncentrowanie się w niej na zachowaniach osoby uzależnionej, jak i na sposobie myślenia.

Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowychrekomenduje terapię poznawczo – behawioralną, jako najskuteczniejszy sposób leczenie alkoholika czy hazardzisty. Taka terapia polega bowiem na zmianie sposobu myślenia (sfera poznawcza) i na zmianie zachowania (część behawioralna). Leczenie alkoholizmu.

 Leczenie alkoholizmu.  Zmienić myślenie osoby uzależnionej.

Trwając w nałogu, osoba uzależniona od alkoholu często nie zdaje sobie sprawy, jak bardzo sama kreuje rzeczywistość. Rzeczywistość, w której jedynym rozsądnym wyjściem z każdej sytuacji czy z każdego problemu jest sięganie po używkę czy wykonywanie jakiejś czynności (np. gry hazardowe).

Wszystko dostosowuje do własnego światopoglądu, nie zauważając, jak łatwo sama siebie pogrąża w nałogu. Takie błędne myślenie jest jednak problematyczne nie tylko w samej fazie leczenia nałogu, ale przede wszystkim w okresie utrzymaniu abstynencji. Niezbędne jest leczenie alkoholizmu.

Alkoholik nie umiejąc sobie np. poradzić z przeświadczeniem, że odmawianie jednego kieliszka na przyjęciu czy podczas towarzyskiego spotkania z kolegami jest takie niemęskie bądź,  że wszyscy niepijącego alkoholika uważają za dziwnego i męczącego, zaczyna się zastanawiać czy w ogóle warto odstawić alkohol.

A co ważniejsze analizuje, co mu dała terapia alkoholizmu. Jeśli nie zmieni sposobu myślenia, szybko dojdzie do przekonania, że nic i wróci do nałogu.

Dlatego terapia poznawczo – behawioralna zakłada wyłonienie tych obrazów i odpowiednie ich przepracowanie, tak by nie utrudniały przeprowadzenia całej terapii. Co jednak jest ważne, w ramach leczenia, terapeuta nie narzuca osobie uzależnionej schematów myślenia, a jedynie pracuje z nią tak, by mogła ona sama wytworzyć sobie nową rzeczywistość, w której będzie umiała się na przyszłość odnaleźć.

Leczenie alkoholizmu. Nacisk na zachowanie czy myślenie?

Leczenie alkoholizmu, w tym również terapia behawioralno – poznawcza nastawiona jest na indywidualny tryb pracy z uzależnionym. Dlatego podejmując leczenie alkoholika czy hazardzisty, terapeuta musi najpierw poznać jego cele, potrzeby i oczekiwania, do których dostosuje program. Ten program może być bardziej poznawczy bądź bardziej behawioralny, ale zawsze będzie miał jeden cel – pomóc w walce z nałogiem i w utrzymaniu abstynencji. Leczenie alkoholizmu koncentruje się na „tu i teraz”, pomaga rozwiązywać problemy i spojrzeć na nie zarówno z pozytywnej, jak i negatywnej strony, ukazując pacjentowi różnice i pozwalając mu decydować, z których schematów chce korzystać.

Leczenie alkoholizmu przy pomocy hipnozy też jest pomocne, ale jednak tylko jako leczenie wspomagające.

 

OBJAWY ALKOHOLIZMU

Objawy alkoholizmu.

 Uzależnienie od alkoholu można rozpoznać już w bardzo wczesnym stadium choroby. Wiele osób zarówno uzależnionych od alkoholu, jak i pozostających w bliskim otoczeniu alkoholika nie dopuszcza do siebie jednak tej myśli, nadal wierząc w stereotypy, że alkoholikiem jest tylko dziennie upijający się do nieprzytomności sąsiad. Problem staje się za to mniej dostrzegalny u osób wykształconych czy inteligentnych. Kiedy więc powinniśmy przypuszczać, że my bądź ktoś nam bliski ma problem z alkoholem?

 Objawy alkoholizmu:

 –  Silne pragnienie, a nawet odczuwanie przymusu spożywania alkoholu – przez długi czas osoba uzależniona nie przyznaje się do tego, twierdząc np., że pije, bo ma na to właśnie ochotę itd. Łatwo jednak zaobserwować u niej szukanie jakichkolwiek pretekstów do picia, a także prowokowanie różnych sytuacji, dzięki którym będzie jej prościej wytłumaczyć późniejszą potrzebę napicia się.

– Brak kontroli nad spożywaniem alkoholu – osoba uzależniona nie zna granic i umiaru. Efektem jest często picie do nieprzytomności.

– Tak zwany zespół abstynencyjny, – czyli widoczna reakcja organizmu na brak alkoholu we krwi – dość charakterystyczne symptomy to: zaczerwienienie twarzy, nadmierna potliwość, drżenie rąk, powiek. Do tego dochodzą stany lękowe, wymioty, bóle głowy i brak apetytu.

– Potrzeba spożywania coraz większych dawek alkoholu.

–  Brak reakcji na konsekwencje wynikające z picia – Alkoholik nie zważa na skutki picia, np., mimo że już kilka razy został skazany za pobicie po alkoholu, pije nadal. Również strata rodziny, domu, pracy często nie prowadzi do próby podjęcia walki z nałogiem.

– Osoba uzależniona ma bardzo mało zainteresowań niezwiązanych bezpośrednio czy pośrednio z alkoholem. Rzadziej więc czas wolny spędza na czytaniu książki, długim spacerze z psem czy choćby zabawie z dziećmi na lodowisku, placu zabaw czy w parku. Wszystkie rozrywki czy zainteresowania sprowadzają się natomiast do alkoholu. Szuka miejsc, gdzie można się napić, osób, które też nie stronią od alkoholu czy sytuacji, które stwarzają okazję do picia.

 Wszystkie z tych objawów są łatwo dostrzegalne. Nie oznacza to jednak, że należy je samemu diagnozować. Warto spotkać się z terapeutą, który mając doświadczenie w leczeniu uzależnień, potrafi też określić stadium choroby i wie, jaka terapia odwykowa może przynieść dla nas czy bliskiej nam osoby pożądany rezultat.

 

 

Uzależnienie od alkoholu

Jak szybko uzależnimy się od alkoholu?

Ludzie często zadają tego rodzaju pytania. Jak szybko nauczę się języka, jak szybko zdam prawo jazdy czy właśnie jak szybko mogę uzależnić się od alkoholu. Tymczasem odpowiedź nigdy nie będzie jednoznaczna i bardzo zależna od preferencji i cech samego człowieka. Jedno jest jednak pewne – alkoholizm rozwija się po cichu, często nie ma więc znaczenia czy szybko, ale, w jaki sposób.

Kobiety uzależniają się szybciej?

Według lekarzy choroba alkoholowa (właściwie: uzależnienie od alkoholu) u kobiet rozwija się szybciej, ponieważ ich odporność jest aż pięć razy niższa aniżeli u mężczyzn. W dużej mierze jest to zasługa sporych różnic genetycznych. Z badań, bowiem wynika, że kobiety mają w organizmie o wiele mniej enzymów odpowiedzialnych za przerabianie alkoholu. Ponadto wpływ tutaj ma także społeczny obraz kobiety – idealnej matki i żony. Potępienie dla pijących na ławce, czy przebywających w lokalach kobiet jest tak duże, że najczęściej, by uniknąć w przyszłości wykluczenia społecznego, piją one w ukryciu, w osamotnieniu, a przede wszystkim bardzo długo nie chcą się przyznać, że to właśnie one mają problem z nałogiem.

Nie tylko alkohol ma wpływ na nasze uzależnienie.

Dla wielu wciąż pozostaje zagadką fakt, że jedni uzależniają się szybciej, drudzy wolniej, a trzeci mimo spożywania alkoholu wcale. Tymczasem dzieje się tak, gdyż na uzależnienie od alkoholu wpływ mają również nasze geny i środowisko, w którym przebywamy. Dlatego trudno powiedzieć czy wystarczy pić regularnie nawet niewielkie dawki alkoholu przez około dwa tygodnie, by alkoholizm zaczął atakować nasz mózg. Złudne jednak może być przekonanie, że pijemy dużo, a mimo to się nie uzależniamy. Zwłaszcza, jeśli nie stwarzamy okazji, by przekonać się, czy alkohol nie rządzi już naszym umysłem i organizmem. W pułapkę szczególnie wpadają osoby z „mocną głową”, niewidzące aż tak rażących skutków picia alkoholu. Przeświadczenie o silnej woli i wysokiej odporności może, bowiem zgubić ich o wiele szybciej, niż tych, którzy piją mniej. Niezależnie jednak od posiadanych genów, wpływu środowiska czy uwarunkowań charakteru z pewnością szybko i skutecznie uzależni się każdy, kto alkohol wpisze na stałe w swoją zwykłą codzienność. Nawet, jeśli będą to małe dawki, będą one na tyle często spożywane, że zapoczątkują pierwszą fazę choroby alkoholowej.

Zamiast więc zadawać sobie pytanie, jak szybko można się uzależnić od alkoholu, lepiej zapytać samego siebie, po co piję?

Po co jest mi potrzebny alkohol? Co on mi tak faktycznie daje? Ponieważ szukanie tego rodzaju odpowiedzi, by uspokoić samego siebie, że problem nie istnieje, może bardzo szybko zaprowadzić nas właśnie na odwyk alkoholowy….

 

 

 

 

Dyskretne leczenie alkoholizmu i hazardu. Nasz ośrodek terapii uzależnień, nad polskim morzem, otwiera przed Tobą szansę na ważną zmianę w Twoim życiu.

                                                                                                Zadzwoń tel. 606 494 846

Zrób to dla siebie i swoich najbliższych, przecież twierdzisz, że rodzina jest dla Ciebie najważniejsza!

Komfortowy ośrodek leczenia uzależnień.

W spokojnym miejscu, w uroczej miejscowości wczasowej Dziwnówek.

 

 

Zadzwoń tel. 606 494 846

Piękne położenia ośrodka

Ośrodek w Dziwnówku/Wrzosowo 339

Hipnoza w leczeniu uzależnień.

Współczesny świat leczenia uzależnień i terapii oferuje wiele sposobów na skuteczne i trwałe zerwanie z nałogiem.

Wciąż tym najbardziej popularnym jest stacjonarna terapia odwykowa, która przeprowadzona w zamkniętym ośrodku terapeutycznym daje fantastyczne i zamierzone rezultaty. O czym jednak coraz częściej się mówi i też na co coraz częściej decydują się sami pacjenci, to hipnoterapia. Wpływanie na umysł osoby uzależnionej za pomocą hipnozy jest bowiem bardzo prostym i zarazem szybkim sposobem, by już od pierwszego seansu wypracować w niej niechęć do alkoholu. Na hipnoterapię decydują się najczęściej osoby, które za sobą mają już kilka nieudanych prób zerwania z nałogiem bądź nie mają jeszcze dostatecznie silnej woli, by regularnie uczestniczyć w spotkaniach AA.

Oczywiście leczenie alkoholizmu za pomocą hipnozy nie zamyka się w jednym seansie. Takich sesji potrzebnych jest co najmniej kilka, by stopniowo i powoli wprowadzać w pacjencie zmiany. Jednakże zapadając w sen i oddając się w ręce doświadczonego terapeuty, łatwiej jest pokonać nałóg.

Hipnoza hartuje w nim także ducha walki i wstrzemięźliwości. Alkoholik nie ma więc w przyszłości problemów z odmawianiem, z podejmowaniem decyzji czy napić się czy wytrwać w trzeźwości. Taki odwyk alkoholowy z wykorzystaniem hipnozy może przynieść więc szybkie i zadowalające nas rezultaty.

W naszym ośrodku proponujemy jako element wspomagający psychoterapię także hipnozę.

Nawrót choroby alkoholowej

Czy grozi mi nawrót choroby?

Kiedyś będąc na urlopie obserwowałam skoki na bungee. Ludziom towarzyszyła spora dawka adrenaliny, w oczach widać było wyraźnie, jak strach mieszał się z ciekawością, z poznaniem tego, co jeszcze nieznane, może nawet z przekraczaniem własnych granic. Teraz myślę, że Trzeba zaufać drugiej osobie, jednocześnie wierząc we własne siły i możliwości. dla niektórych terapia odwykowa to właśnie taki skok na bungee. Trzeba tego chcieć, mimo strachu przed nieznanym. Kto nie jest przekonany, ten nie skoczy. W terapii alkoholizmu natomiast, kto nie jest przekonany – zacznie pić znowu.

Powody, dla których wracamy do nałogu.

Tych, którym się udało raz na zawsze odstawić alkohol jest wielu. Zachowanie abstynencji nie jest łatwym, ale z pewnością wykonalnym zadaniem. Alkoholik musi tylko zrozumieć, kim jest, według jakich reguł warto postępować, a przede wszystkim powinien odpowiednio wcześnie rozpoznawać zarówno fizyczne, jak i psychiczne symptomy nawrotu choroby alkoholowej. Również wielu jest tych, dla których terapia uzależnienia od alkoholu rozpoczęła się od nowa. Dlaczego?

Podjęli terapię alkoholizmu dla kogoś bądź dla czegoś – powodem do dumy dla bliskiej osoby, przyjaciela czy rodziny jest skuteczne zmotywowanie alkoholika do podjęcia leczenia. Oznacza to poddanie się terapii uzależnienia od alkoholu, a tym samym szansę na lepsze życie. Negatywną stroną motywacji jest uczestniczenie w terapii alkoholizmu dla ugrania pewnych korzyści dla siebie. Osoba uzależniona nie postrzega picia, jako choroby, nie czuje też potrzeby leczenia się, ale jeśli grozi jej zwolnienie z pracy, rozwód czy wyrzucenie z mieszkania, to uważa, iż terapia uzależnienia jest mniejszym złem i wybiera je. Tym samym po terapii w ośrodku leczenia uzależnień alkoholik wierzy, że nabrał odpowiedniego dystansu do picia. Jego myślenie nadal koncentruje się wokół alkoholu, tyle, że teraz jest przekonany, że potrafi powiedzieć sobie w odpowiednim momencie stop. Alkoholik musi najpierw zrozumieć, że ma problem, że tym problemem jest alkohol, wtedy terapia odwykowa będzie tym udanym dla niego skokiem na bungee. Musi przyznać, że faktycznie jest alkoholikiem, że jest chory.
Zaprzestają leczenia, spotkań z terapeutą czy z grupami wsparcia – przychodzi taki moment, że alkoholik czuje, iż sam pewnie stoi na swoich nogach i żadna pomoc nie jest mu już potrzebna. Zrozumiał swój błąd, naprawił go, nie myśli o alkoholu, potrafi też obok niego całkiem obojętnie przejść. Dzieje się natomiast zupełnie na odwrót.

Podświadomość alkoholika, znów kieruje go na tory starych ścieżek. Alkoholik szuka dawnych miejsc, znajomych, zaczyna znów rozlewać alkohol na imprezach, a do tego nie radzi sobie nawet z błahymi problemami. Na co dzień staje się konfliktowy i agresywny. Kwestią czasu jest, kiedy sięgnie po alkohol. W takiej sytuacji warto odwiedzić ośrodek leczenia uzależnień albo poszukać kontaktu z terapeutą uzależnień.
Mają zbyt wygórowane oczekiwania. Terapia odwykowa jest często decyzją, do której podjęcia chory potrzebował wiele odwagi, samozaparcia i przyznania się do błędów. Podczas terapii nie było mu też łatwiej. Alkoholik wiele razy musiał uderzyć się w pierś, pokazać swoje słabości i obnażyć własne niepowodzenia czy błędy. Kiedy terapia dobiega końca czuje się nie tylko lepszym człowiekiem, ale ma też swoje oczekiwania, co do życia. Chce jednocześnie nadrobić to, co stracił podczas picia, jak i pokazać innym ile jest wart. Do tego wszystkiego dąży szybko, czasami nazbyt szybko. To obraca się przeciw niemu. Po drodze napotyka wiele problemów i przeciwności losu, których w jego dość życzeniowym scenariuszu nie ma prawa być. To prowadzi go do pierwszych załamań i chwil zwątpienia, które po prostu zapija.

Są przekonani, że teraz to będzie tylko lepiej. Alkoholik często nie przyjmuje do wiadomości, że po terapii czeka na niego normalne codzienne życie, choroby, problemy, przeciwności, awantury czy brak zrozumienia. Jeśli nie jest na to przygotowany, to może nie starczyć mu sił, by trwać nadal w abstynencji. Wtedy pojawia się nawrót choroby alkoholowej.

W każdym z tych przypadków niezbędna jest konsultacja z terapeutą, ponieważ powrót do picia oznacza nawrót choroby i rozpoczęcie wszystkiego od nowa. Im wcześniej alkoholik bądź jego bliska osoba zauważą niebezpieczeństwo nawrotu choroby, tym szybsza będzie reakcja i udzielenie koniecznej pomocy

 

Terapia dla par

Terapia stacjonarna uzależnień

Ze względu na to, że głównych przyczyn uzależnień od alkoholu czy hazardu należy szukać w uwarunkowaniach psychologicznych, biologicznych, a często i środowiskowych, najlepszym i zarazem najskuteczniejszym sposobem ich eliminowania jest zastosowanie psychoterapii. Zwłaszcza stacjonarnej, dzięki której chory ma szansę zachować abstynencję, znaleźć lepsze rozwiązania na swoje dotychczasowe problemy, jak i nauczyć się żyć z dala od nałogu. Taka stacjonarna terapia odwykowa jest więc idealna, jeśli poważnie myślisz o trwałym zerwaniu z nałogiem.

To dlatego jesteśmy przekonani o powodzeniu i skuteczności terapii prowadzonej w naszym ośrodku. Pomyśl tylko ile zalet ma dla Ciebie odizolowanie się od swojego środowiska, pozostawienie gdzieś daleko wszelkich pokus, a w chwilach zwątpienia uzyskanie natychmiastowego wsparcia i pomocy. To wszystko nie będzie możliwe na cotygodniowych spotkaniach, gdzie po zamknięciu drzwi wracasz do swojego świata i zbyt słaby szybko ulegasz starym nawykom. Prowadzona stacjonarnie terapia odwykowa sprawi, że inaczej też spojrzysz na swoje życie, zobaczysz świat z zupełnie innej perspektywy, a co ważniejsze masz szansę trwale zerwać ze starymi przyzwyczajeniami.

Podczas terapii skoncentrujemy się na faktorach zarówno bardziej ogólnych – m.in. zapoznanie gości z wiedzą na temat uzależnień, w tym rozpoznawaniu własnego, jak i na tych bardziej osobistych, gdzie terapeuta opracuje indywidualny plan terapii, skupiając się na prywatnych problemach i przyczynach uzależnienia. Ponadto terapia uzależnień obejmuje tak zwane treningi konstruktywnych zachowań, których podstawowym celem jest utrzymywanie abstynencji i silnej woli w nawet najtrudniejszych sytuacjach życiowych.

Ponadto byś mógł się zrelaksować i odprężyć zapewnimy Ci najlepsze warunki podczas całego pobytu. Na czas terapii wystawiamy zwolnienia lekarskie i przeprowadzamy także niezbędne badania krwi, morfologii, cholesterolu, glukozy czy próby wątrobowe. W zakładce co zapewniamy sprawdzisz jakie wygody i atrakcje zapewni Ci nasz ośrodek leczenia uzależnień.

Terapia dla par.

To, jak problem uzależnień dotyka nie tylko samego chorego, ale również w tym samym stopniu partnera czy współmałżonka można zaobserwować choćby po fali rozstań ludzi dotkniętych problemem alkoholizmu czy hazardu. Większości partnerów często brakuje siły i motywacji, by pomóc nie tylko drugiej osobie, ale także samemu sobie. Ta pomoc jest jednak niezbędna, zwłaszcza, że pogłębiające się nałogi niszczą relacje międzyludzkie, prowadzą do notorycznych awantur, nadmiernego stresu, a często przemocy w rodzinie.

 

Terapia uzależnień dla par jest dobrym rozwiązaniem, ponieważ często problemy w rodzinie czy w związku nie kończą się wraz z rozpoczęciem przez chorego życia w trzeźwości. Bliscy sobie ludzie nie tylko muszą spróbować odbudować, to co wcześniej zniszczył alkoholizm czy hazard, ale też muszą się nauczyć żyć w nowej sytuacji, gdzie wciąż osoba uzależniona będzie zmagać się z pokusami i słabościami dnia codziennego. To tak jak podczas wspinaczki górskiej, gdzie wejście na szczyt nie oznacza jego zdobycia, trzeba jeszcze zejść i to schodzenie często jest właśnie najtrudniejszym etapem. Tak samo jest w życiu, zakończone leczenie odwykowe nie oznacza rozwiązania wszystkich problemów w związku i że od teraz będzie już tylko świecić słońce, trzeba jeszcze nauczyć się stawiać czoła nowym sytuacjom i zapomnieć o tym, co było przed terapią.

Bliska osoba bowiem często sama jest wyniszczona psychicznie problemami swojego partnera czy współmałżonka, niejednokrotnie potrzebuje więc takiej samej pomocy, by umieć sobie radzić z nową sytuacją i co najważniejsze, by potrafiła po zakończonej terapii skutecznie wspierać swojego partnera. Dlatego w terapii dla par oprócz spotkań grupowych i indywidualnych organizujemy też zajęcia psychoedukacyjne. Takie leczenie odwykowe, nastawione też na rozwiązywanie problemów rodzinnych czy w związku przynosi naprawdę pozytywne i często zaskakujące rezultaty.

Nasi goście sami decydują czy partner będzie obecny podczas całej czterotygodniowej terapii czy przyjedzie na krótszy czas. Warto to jednak uzależniać od skali problemów i nieporozumień w związku.

Przekonajcie się więc sami, że razem wszystko jest łatwiejsze i prostsze.

Zapraszamy Was do nas bardzo serdecznie!

Model Minnesota czyli o stosowaniu najbardziej sprawdzonych terapii w leczeniu uzależnień

W zasadzie, jeśli uzależniona od alkoholu osoba nie dojrzała jeszcze do zerwania z nałogiem, jeśli wciąż brak jest silnej woli, by uwolnić się od alkoholu i jeśli wciąż kolejna butelka jest pozornie skutecznym sposobem na rozwiązywanie rozmaitych problemów, to prawda jest taka, że żadna metoda, jak i żadna terapia uzależnień nie będzie skuteczna.

Z drugiej jednak strony silna wola to również za mało, by od dziś powiedzieć sobie – nie piję więcej i wytrwać w tym już raz na zawsze. To dlatego osoba uzależniona musi po pierwsze przestać zaprzeczać, że istnieje jakikolwiek problem, a potem dzięki odpowiedniej terapii odmienić swoje życie i świadomie przejść przez odwyk alkoholowy. Tylko bowiem skuteczna i zarazem intensywna terapia uzależnień pomoże uwierzyć, że to się uda, że można żyć bez alkoholu i że można być naprawdę szczęśliwym.

Dlatego wykorzystując doświadczenia amerykańskich specjalistów w zakresie psychoterapii i prowadzących grupy Anonimowych Alkoholików terapeutów, dzięki realizowanej i z powodzeniem wykorzystywanej już od lat osiemdziesiątych również w Polsce metodzie Minnesota, pomożemy Ci skutecznie przejść przez odwyk alkoholowy. Jak to wygląda w praktyce? Przede wszystkim przy wsparciu najbliższych Ci osób, spędzisz u nas 28 dni, podczas których weźmiesz udział w zajęciach indywidualnych, jak i organizowanych w bardzo małych, kameralnych grupach. Dzięki wdrożeniu programu 12 Kroków Anonimowych Alkoholików oraz zrozumieniu, iż alkoholizm jest przewlekłą, a nawet śmiertelną chorobą osoba uzależniona ma szanse zmienić swój sposób myślenia, a tym samym odmienić swoje dotychczasowe życie. Podczas tej terapii bowiem nie tylko jest ważne, by utrzymać abstynencję, ale także by otrzymać wsparcie w grupie i zrozumieć, że życie bez alkoholu naprawdę jest możliwe. Dzięki takiemu programowi wielu osobom udaje się z powodzeniem zakończyć leczenie odwykowe.

Jak pomóc osobie uzależnionej od alkoholu?

Chcesz pomóc bliskim?

Nie odwracaj się, być może ktoś czeka na Twoją pomocną dłoń.

Nie tylko osoby uzależnione od alkoholu czy hazardu nie mają odwagi przyznać się, że już dawno straciły kontrolę nad własnym życiem i tym co robią. Często także osoby z ich bliskiego otoczenia przez długi czas nie przyznają się, że w ich rodzinie taki problem istnieje. Jednakże bierne przyglądanie się bądź co gorsza ciche przyzwalanie na trwanie w nałogu może prowadzić do prawdziwych, życiowych tragedii. Oczywiście, że najprostszą metodą wyleczenia się z nałogu jest po prostu życie w trzeźwości. To jednak nie jest takie proste, a bez pomocy i wsparcia bliskich często nie możliwe.

Nasi bliscy, nawet jeśli tego nie uzewnętrzniają, często potrzebują naszego mocnego wsparcia. To często od nas zależy czy uda im się znów żyć pełnią życia i realizować swoje marzenia. To tylko od nas zależy czy nasz dom, znów będzie rodzinnym, domowym ogniskiem czy miejscem nieustających kłótni i awantur.

Każdy moment jest dobry na rozmowę.

Nie jest łatwo rozmawiać z uzależnionym, zwłaszcza jeśli on sam nie chce przyznać się do swoich słabości. To jednak nie powinno być powodem do poddawania się, tylko skuteczne leczenie alkoholika jest szansą na nowe życie dla Was obojga. Nie bez powodów też alkoholizm jest często nazywany chorobą zaprzeczeń. Uzależniony potrzebuje czasu, by zrozumieć swój błąd i częste rozmowy będą do tego najlepszym motywatorem. Ważna jest tutaj konsekwencja, ale też poczucie wsparcia i bliskości. Tylko w ten sposób bowiem osoba uzależniona nabierze zaufania, że chcemy jej naprawdę pomóc, a przede wszystkim podejmie właściwe kroki w walce z nałogiem. Musimy więc przełamać barierę milczenia i głośno powiedzieć, że alkoholizm istnieje, że ten problem nie zniknie sam, że trzeba z nim skutecznie walczyć. 

Wyobraź sobie tylko, jak pięknie wygląda wasze życie bez alkoholu czy hazardu. Powrót do wspólnych planów, celów czy marzeń, udane wakacje, rodzinne weekendy czy wreszcie upragniony domek na który tak długo czekaliście. Nic jeszcze nie jest stracone, walcz o to, powiedz STOP i motywuj ważną dla Ciebie osobę, by poddała się terapii.

Już teraz sprawdź, co może zaoferować nasz prywatny ośrodek terapii uzależnień dla bliskiej Ci osoby. Możesz też zdecydować się na Terapię dla par (jedna osoba z problemem, druga bez), by przez ten cały czas być obok i móc wspierać swojego partnera na każdym kroku. 

List córki do ojca alkohlika

Piszę ten list, bo kiedy wstaniesz z łóżka, by poszukać kolejnej butelki, mnie już tu nie znajdziesz. Właśnie wyprowadziłam się z domu. Na ten dzień czekałam długich pięć lat. Pięć lat znoszenia Ciebie, Twoich krzyków, awantur i poniżeń. Pięć lat, w których niszczyłeś mnie, moje plany i marzenia.

Dziś jestem dorosła, mam pracę, własny kąt i wreszcie nie będę mieszkać z ojcem – alkoholikiem. Pamiętasz jeszcze te czasy, jak zabierałeś mnie na lody, jak odbierałeś z przedszkola i nosiłeś na rękach? Jak mówiłeś, że jestem Twoją małą córeczką i kochasz mnie nad życie.

Potem kochałeś tylko alkohol. Ważna była wódka, koledzy i Ty. Zatrzymałam się na tych chwilach z dzieciństwa, by nie pamiętać, jak mnie pierwszy raz uderzyłeś, gdy miałam piętnaście lat, jak wywalałeś moich znajomych z domu, wyrzucając ich rzeczy przez okno.

By nie odtwarzać wciąż tego widoku, jak pijany, brudny i śmierdzący przyszedłeś na wywiadówkę i jak potem mną szarpałeś bo miałam trojkę z fizyki. Marzyłam, by Ci się coś stało. Tysiąc razy wyobrażałam sobie, jak potrąca Cię jakiś samochód, jak ktoś zadaje Ci śmiertelny cios nożem, jak potykasz się na krawężniku i nikt nie udziela Ci pomocy. To przez Ciebie mama nie żyje... Zastanawiam się, co się jeszcze musi stać, byś zrozumiał na jakim dnie jesteś, jak się staczasz i jaką krzywdę wyrządzasz sobie i innym.

Nie chcę Cię już więcej oglądać, patrzeć jak pijesz, jak nerwowo rozwalasz szafki, bo znowu nie znalazłeś nic do picia, nie chce potykać se o Twoich kolegów na przedpokoju, jak wychodzę do pracy i nie chcę byś znowu mnie okradał. Jeśli jednak wciąż gdzieś tam w sercu masz obraz tej Twojej małej córeczki, którą rzekomo kochasz nad życie, to ostatnią szansą jest terapia odwykowa. Zadzwoń, albo napisz kiedy się zdecydujesz leczyć, do tego czasu jednak nie szukaj kontaktu ze mną.

List syna do matki alkoholiczki

Dziś znów prosiłem Boga o nową mamę, taką zadbaną, uśmiechniętą i beztroską, jak z tych reklam wafelków, czy proszków do prania.

Z zazdrością wchłaniam te wszystkie historie moich kolegów, o rodzinnych wycieczkach, obiadach czy wspólnym budowaniu klocków Lego z czasów dzieciństwa.

Ja tego nie miałem, a nawet nie wiesz, jak chciałem. To dlatego zawsze kłamałem, kupując za kieszonkowe od babci prezent i chwaląc się kolegom, że to od Ciebie. Choć Ty może nawet nie pamiętasz, kiedy mam urodziny.

Dziś znowu się upiłaś, choć jeszcze wczoraj obiecałaś, że to ostatni raz, że teraz będzie terapia odwykowa, że będzie lepiej, że ……

Dziś przepiłaś moje rolki i pewnie znów każesz mi kłamać u babci, że nie było rozmiaru i kupię sobie w przyszłym miesiącu.

Zastanawiałem się, czy jak Ci wykrzyczę, że Cię nienawidzę czy to coś pomoże.

Do Ciebie nic nie dociera, najważniejsze że znajdujesz wszystkie moje schowki i zabierasz mi pieniądze na kolejną butelkę.

Mimo to chciałbym Cie prosić po raz ostatni o to byś się zgłosiła na odwyk alkoholowy. Nie chce pamiętać tego co było, z resztą usilnie wypieram z pamięci te wszystkie złe i trudne chwile. Chciałbym choć raz pójść z Tobą na obiad, wejść do posprzątanego mieszkania i usłyszeć - kocham Cię synu.....jeśli potrafisz spojrzeć w lustro i zrobić rachunek sumienia, to może jeszcze wszystko przed nami. Babcia obiecała, że jak będziesz chciała się leczyć, to opłaci Ci prywatny ośrodek leczenia uzależnień, jeśli tylko zechcesz, obiecuję, że będę Cię wspierał i będę przy Tobie, mamo....

 

Jak radzić sobie ze złością?

Złość, gniew, furia, – kto z nas nie doświadcza tych stanów emocjonalnych?  Można rzec, że dla normalnego funkcjonowania, emocje i te przyjemne i te nieprzyjemne muszą być po równo rozłożone na dwóch przeciwwagach.

Złość, tak jak śmiech czy płacz należy do normalnych stanów emocjonalnych, które towarzyszą nam każdego dnia. Złością reagujemy na wszelkiego typu niepowodzenia życiowe, na rozczarowania czy nieprzyjemne zachowanie innych osób wobec nas.

Same emocje nie są niczym niepożądanym, wręcz przeciwnie, pomagają utrzymać nam zdrową równowagę psychiczną. Problem pojawia się wtedy, gdy nie umiemy radzić sobie z tymi emocjami, a zwłaszcza z atakami złości czy furii.

Nie jest jednak tak, że złość zawsze prowadzi do przemocy, napadów agresji czy do nałogów. Pytanie tylko na ile tłumimy w sobie takie emocje, a na ile potrafimy wyzbywać się ich w rozsądny sposób.

Ważne jest bowiem, by złość nie prowadziła do napadów agresji i przemocy. Jeśli więc nie potrafimy napięcia i narastającej w nas furii rozładować za pomocą słów i odpowiednich komunikatów, to nie oznacza to od razu, że musimy rozwalić wiatę przystankową czy pobić przechodnia na ulicy, by poczuć się lepiej.

Zamiast tego możemy zacząć uprawiać sport, zacząć biegać albo sięgnąć po metody bardziej relaksacyjne, wyciszające nas od środka – na przykład zajęcia jogi.

Nie oznacza to jednak również, że wobec zachowania innych osób należy chować głowę w piasek. Mamy bowiem prawo do wyrażania złości, musimy tylko wiedzieć jak to robić i gdzie są granice. Kluczem tutaj jest skuteczna i spokojna konwersacja, używanie komunikatów typu „ja”, a także zachowanie spokojnego i łagodnego tonu rozmowy.

Jeśli bowiem zwrócimy się do kogoś: „Ty idioto, znów zawaliłeś termin” – to nasza wypowiedź nasili tylko agresję i pogłębi konflikt. Emocje jednak opadną, gdy asertywnie zakomunikujemy - „jest mi przykro, że nie dotrzymałeś terminu i straciliśmy dobry kontrakt”

Dzięki takiemu komunikowaniu uda nam się spokojnie porozmawiać z drugą osobą i wyjaśnić problem. Złości nie należy też tłumić w sobie. Tak duży ładunek energetyczny trzeba bowiem umiejętnie rozładować. Zamykanie się w sobie może prowadzić do poważnego dyskomfortu psychicznego, a w konsekwencji do niepohamowanych napadów agresji.

Dobrze jest konsultować nadmierne wybuchy złości, połączone często z nieuzasadnioną agresją czy wręcz przeciwnie stanem zobojętnienia i tłumienia emocji w sobie z psychologiem. Może to bowiem oznaczać poważny problem, z którym często nie jesteśmy w stanie poradzić sobie samodzielnie.